BOCIANY INTEGRUJĄ


Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Monika
Wto 31 Sie, 10 21:08
Wędrówka na południe - Albert Lotto
Autor Wiadomość
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39557
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 11 Wrz, 09 21:52    Wędrówka na południe - Albert Lotto

Dzisiaj na forum Loburg Administrator podał długo oczekiwaną wiadomość:

W dniu 11 września 2009 Albert von Lotto wykorzystując ładną pogodę rozpoczął wielką i niebezpieczną podróż do swojego zimowiska.

Jest to już drugi rok monitorowania lotu tego bociana.
W zeszłym roku ruszył 8.09. W pierwszym etapie przeleciał 341 km i nocował 21 km na zachód od Wrocławia. Wrócił natomiast 13.05.2009.

Wędrówkę Alberta będziemy śledzić na stronie Loburg http://www.storchenhof-lo...Itemid=99999999
Transmisja danych odbywa się co 3 dni.

Forum http://www.storchenhof-lo...f68a2538#p70105

Na stronie Loburg można poczytać o ciekawej historii życia bociana i jego rodziny.

Albert von Lotto zaraz po przylocie wiosną 2009.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39557
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 11 Wrz, 09 23:00    

Dzięki tłumaczeniu Degad, mogę podać wiadomości o Albercie.

24 czerwca jeden z bocianów w Loburg otrzymal w High-Tech bagaż na swoją wyprawę na południe. Nazywał się Pako.
Kierownik bocianiego podwórka Michael Kaatz zamontował na plecach ptaka nadajnik ważący parę gramów.
Jednocześnie bocian został podniesiony „do stanu szlacheckiego“. Paco nazywa się od tego momentu Albert von Lotto.

Projekt jest finansowany przez Lotto-Toto GmbH Sachsen-Anhalt. Firma ta sfinansowała nadajnik o wartości 4000$ i pokrywa koszty bieżące.

Teraz wiadomomo, dlaczego tak został nazwany.

Albert von Lotto jest wyposażony w przetwornik nowej generacji. Stacja nawigacji GPS
możne zlokalizować miejsce pobytu bociana, odczytać dane, w tym wysokość lotu (to nowość).
Od tzw telemetrii satelitarnej, naukowcy oczekują ustaleń dotyczących ewentualnych zmian w trasach migracji ze względu na globalne zmiany klimatyczne.
Bociani ekspercji z Loburg mogą z niego korzystać, aby kontynuować długi zasięg badań,
dotyczący zachowań wędrownych bociana białego, które zostały przerwane po śmierci
bocianicy księżniczki. W zimie 2006/07, bocian prawdopodobnie umarł ze starości.

Możemy również dowiedzieć się o rodzinie Alberta. Z bocianicą Evą w 2008r. wychował w Loburg dwójkę swoich i dwójkę adoptowanych bocianków.

Ciag dalszy nastąpi.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
Ostatnio zmieniony przez myewa Pon 14 Wrz, 09 13:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39557
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie 13 Wrz, 09 14:24    

Tym czasem na stronie Loburg podano namiary na pierwszy postój Alberta.
12.09 przeleciał przez niemcy i zatrzymał się w pobliżu granicy z Czechami.


Na mapce zaznaczyłam również miejsca rozpoczęcia podróży innych bocianów projektu Loburg - Luis Henry i Leopold. Bociany te są już w Afryce.
===========================================

Namiary w Google Earth http://bbs.keyhole.com/ub...&Number=1259085
Kliknąć na podany link.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39557
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 14 Wrz, 09 14:33    

Ciekawa historia Alberta Von Lotto

Albert von Lotto w 2009 r. przeleciał 1000 km. Jednak jak wylądował w Loburger bocianiej wiosce, spotkało go gorzkie powitanie.
Przybył w środę 13 maja, dokładnie o 18:07. Wprawdzie jego gniazdo było wolne, lecz jego Eva
wysiadywała jajka z Louisem Henrym.
Jak Albert Lotto zobaczył swoją byłą w gnieździe konkurenta natychmiast przystąpił do ataku.
Pisze Michael Katz szef bocianiej wioski: Obydwa bociany walczyły ze sobą półtorej godziny.
Potem Albert zniknął. Nie wiemy gdzie nocował. Rado widziano go, krótko, koło Loburg.
Biedny Albert, wraca do domu i znajduje swoją ukochaną w skrzydłach innego.
Jest jeszcze bardzo możliwe, że nie zrezygnuje i będzie dalej walczył o Evę.

Gniazdo Alberta jest oddalone zaledwie 30 m od gniazda Louisa.
Dlatego każde jego pojawienie się będzie wywoływać agresję Louisa i prowokować ataki.

Zdjęcia z walki: Albert, na pierwszym zdjęciu, na górze.

artykuł w prasie --> http://holger.storchenhof...ld15Mai09_2.jpg

Dalszy ciąg tej historii jest pomyślny dla Alberta. Wygląda na to, że nie odpuścił i odbił wreszcie Evę konkurentowi.

Eva i Albert zostali jednak rodzicami - donosi lokalna prasa w dniu 29 czerwca 2009.

Michael Kaatz: Przed tygodniem włożyliśmy im dwójkę przybranych dzieci do gniazda. Obydwoje troszczą
się wzruszająco o dzieci.

Było to ryzykowne działanie, gdyż wcześniejsze podrzucenie jajek nie powiodło się, Albert je wyrzucił.
Zaadoptowane pisklęta pochodzą Kropstädt koło Wittenbergii. Ich rodzice zginęli w wypadku.
Uratowane jaja zostały poddane sztucznemu wylęgowi.
Przed atakiem Alberta, Eva wraz z Louisem mieli jajka, które Albert wyrzucił z gniazda.
Poddano je sztucznemu wylęgowi i pisklęta szczęśliwie wychowały się.

artukuł w prasie -->

Albert von Lotto i Eva tworzyli bocianią rodzinę w Loburg.

Louis Henry przeniósł się natomiast na północ.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
Monika 


Dołączyła: 23 Lut 2007
Posty: 3395
Skąd: Ustroń
Wysłany: Pon 14 Wrz, 09 16:07    

Opowieść o Albercie jest pasjonująca. To bocian z charakterem :-)
Dziękujemy za zamieszczenie informacji o nim. To przypomina telenowelę. :lol:
_________________
Podaruj ludziom dobroć, rzuć daleko od siebie, rozprosz ją na cztery wiatry, opróżnij z niej kieszenie, wysyp ją z koszyka, a nazajutrz będziesz miał jej więcej niż dotychczas.
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39557
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 16 Wrz, 09 23:12    

Dziękuję degad za tłumaczenie artykułów.

Jeszcze jedna ważna informacja: Eva ma 19 lat, natomiast Albert jest młody, ma zaledwie 4 lata.
======================================

Nowe namiary.
Albert leciał przez Polskę, wzdłuż granicy z Czachami. Minął Jelenią Górę, Wałbrzych, Nysę.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
kama2
[Usunięty]

Wysłany: Pią 18 Wrz, 09 16:41    

"Stan licznika" Alberta w dniu 13.09.09 wynosil 442 km, a to adres strony, ktora w bardzo wygodny sposob pokazuje jego aktualny pobyt i przebieg wedrowki na poludnie: http://maps.google.com/ma...tvLotto2009.kmz


W ostatnich dniach Albert udawal sie ciagle w poludniowo-wschodnim kierunku, a 16.09 odpoczywal w Slowacji.
 
 
kama2
[Usunięty]

Wysłany: Pią 18 Wrz, 09 17:10    

A to parę słów o Evie, partnerce Alberta. Orginal: http://www.ts-networking....t/html/eva.html

Eva, młody bociek, który dopiero zaczął latać, została sprowadzona do bocianiej wioski Loburg 27 sierpnia 1991 roku. Pochodzi z Sandau kolo Havelberg w Sachsen-Anhalt. Gniazdo znajduje się na ruinach kościoła bezpośrednio nad Elbą. Eva podczas swoich pierwszych lotów skaleczyła się w nogę, mogła tylko kuśtykać. Jej pióra były zabrudzone i częściowo pokryte olejem, dlatego nie można jej było w sierpniu lub wrześniu wypuścić na wolność. Musiała przezimować w bocianiej wiosce Loburg. Pióra zostały umyte szamponem. Eva wypoczęła i nabrała sił. 4 września dostała obraczkę z numerem B 6849. 11 czerwca 1992 została wypuszczona na wolność.
Od 1994 Eva wysiaduje regularnie jajka w bocianiej wiosce. W 1994, 1995, 1999 i 2000 roku wysiadywała jaja wspólnie z bocianem Adamem. W tym czasie została ochrzczona imieniem "Eva". W 1996 gniazdowała razem z boćkiem o imieniu Prinz (Książę). Prinz był w 1993, 1994, i 1995 roku partnerem Prinzesschen (Księżniczki). W 2004 i w tym roku wysiadywała jajka razem z "Staksi" na głównym gnieździe w bocianiej wiosce. (musze sprawdzic kiedy byl pisany ten artykul i dolacze fotki)
Eva obok własnych dzieci wychowywała często i z powodzeniem młode, osierocone bocianki. Tylko w 2005 roku razem z Staksi odchowali sześć młodych: 1 własne, 2 z Wahrenberg, 1 "Bienenstorch" (pszczeli bocian, nie mam pojęcia, czemu takie imię) aus Ronney i 2 aus Paplitz.
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39557
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 18 Wrz, 09 19:07    

Degad, bardzo ciekawe wiadomości wyszperałaś.
__________________________________________________

Albert von Lotto kontynuuje wędrówkę.


W ostatnich moich doniesieniach przelatywał przez Polskę w kierunku wschodnim.
15.09 zmienił kierunek swojej podróży. Przed Stokowem skręcił na Południowy - wschód.
Przeleciał przez Czechy (tu znowu skręcił na wchód) i znalazł się na Słowacji.
Minął Frydek-Mistek i 16.09 wieczorem zatrzymał się koło miejscowości Liesek.

W Google Maps http://maps.google.com/ma...tvLotto2009.kmz nie ma jeszcze nowych namiarów.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
Ostatnio zmieniony przez myewa Czw 24 Wrz, 09 19:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
kama2
[Usunięty]

Wysłany: Czw 24 Wrz, 09 13:34    

Najnowsza wiadomosc z Loburg jest z 21.09.09 Albert przebywa jeszcze w Slowacji. http://maps.google.com/ma...tvLotto2009.kmz
Podrozuje powolutku, 16.09.09 "na liczniku" mial tylko 634 km. Srednia ~105 km/dziennie
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39557
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 24 Wrz, 09 19:06    

19 i 20.09 przelatywał przez Rumunię.
21.09 był w Bułgarii.
23.09 przekroczył Bosfor i przeleciał jeszcze 130 km w głąb Turcji. Zatrzymał się na noc koło miasta Eskisehir.

_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
kama2
[Usunięty]

Wysłany: Wto 29 Wrz, 09 15:07    

25.9 Albert von Lotto dolecial do Syrii.
Napisane przez Holger 28.09.2009, 21:16 Uhr Forum Loburg

24. wrzesnia (czwartek) Albert przelecial odcinek 330 km i noc spedzil miedzy Karaman a Kersin w Turcji. Nastepnego dnia, a wiec
25.9.(piatek), po nastepnych 300 km, dotarl wieczorem do Syrii i nocowal na poludnie od Ebla.


... opuscil Turcje.
W czwartek znajdowal sie na poludnie od Konya w poludniowej Anatolii.

25.09 (piatek) pokazuja jego wspolrzedne, Izrael jako miejsce pobytu
Napisano 26.09.09
Cos im sie pokickalo, poczekamy jak sprostuja!!!!!!!
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39557
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 29 Wrz, 09 22:59    

Mapka i opis wskazują ostatni postój, 25.09, w Syrii.

Izrael bez wątpienia był następnym etapem Alberta (prawdopodobnie 26.09).
Trochę się pospieszyli z tymi doniesieniami.

Na podstawie wcześniejszych przelotów innych bocianów z nadajnikami,
Albert powinien dzisiaj być już na pustyni w Egipcie lub nawet nad Nilem.
____________________________________________________________
Wrócę do wcześniejszego etapu podróży w Europie.
Analizując w zbliżeniu trasę odkryłam dziwne zachowanie Alberta.

19.09
Albert przeleciał przez Węgry, zatrzymał się za granicą, po stronie Rumuńskiej o godz. 7:00.
Następnie zrobił zwrot i ponownie poleciał na Słowację, gdzie wylądował o godz. 10:00.
Czyżby, miał jakąś sprawę do załatwienia, o której sobie nagle przypomniał???

Do Rumunii poleciał tego samego dnia.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
kama2
[Usunięty]

Wysłany: Śro 30 Wrz, 09 14:30    

Albert von Lotto
... dotarl do Egiptu i podrozuje wzdluz Nilu.We wtorek 29.wrzesnia ustalono jego pozycje okolo 100 km na poludnie od Luxor.
30.09.09 wedlug Forum Loburg.
dotychczasowy przebieg podrozy Alberta http://maps.google.com/ma...tvLotto2009.kmz
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 39557
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 30 Wrz, 09 22:04    

Moje prognozy sprawdziły się - Albert jest w Egipcie nad Nilem.
Dalsza część podróży również nie jest trudna do odgadnięcia.
Za kilka dni dogoni inne bociany z nadajnikami w Czadzie.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Forum jest integralną częścią projektu "Bociany Integrują".

Administratorzy nie ponoszą odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników.