BOCIANY INTEGRUJĄ


Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Monika
Wto 31 Sie, 10 21:07
Wędrówka Middle do Afryki
Autor Wiadomość
robert 

Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 40
Skąd: Bukowiec, Zaolzie
Wysłany: Czw 21 Sie, 08 22:05    Wędrówka Middle do Afryki

Nasz Middle buszuje sobie na Łotwie, nie śpieszno mu na południe.
http://maps.google.com/ma...=8&source=embed




A tutaj coś z fora Chyby, autor Columba_livia:

Wędrówka czarnego Ptysia, czyli ... Z notatnika Urmasa

Mr. Middle na Łotwie
(21 sierpnia 2008 - 12:39 am)

W ostatni piątek zapowiadałem, że jeszcze tego samego dnia Mr. Middle przekroczy granicę estońsko-łotewską. Jak widać z mapki zamieszczonej pod widniejącym poniżej adresem, nasz wędrowiec pozostał na noc w okolicach Torva i udał się do naszych południowych sąsiadów następnego dnia. W poniedziałek Mr. Middle był już w okolicach łotweskiego Aloja.

Tyle Urmas.

W innym miejscu Urmas wyjaśnia sposób działania nadajników oraz procedurę przesyłania danych. Otóż miejsce pobytu obserwowanego ptaka jest co dwie godziny określane przy pomocy współrzędnych GPS - jeżeli 'widoczne' są satelity i jest dosyć energii w akumulatorach). Dane te są przesyłane co trzy dni via satelita do Argos Center we Francji (http://www.argos-system.org/html/system/how_it_works/tracking_en.html). Od dzisiaj co 5 dni powinny być dostępne aktualizacje pozycji Mr. Middle. Nie ma jednak żadnej pewności, czy następny przekaz będzie 26 sierpnia. Wszystkie ubiegłoroczne przekazy były zgodnie z harmonogramem.

Urmas zakłada, ze Miss Little przez cały czas towarzyszy bratu. Niemniej zastanawiające jest wolne tempo wędrówki. Być może tak właśnie jest na jej początku, gdy koczując w tym czasie ptaki doskonalą swoje umiejętności.

Na forach pojawiła się jeszcze jedna kwestia i stało się tak za sprawą Urmasa, który zwracając uwagę na odmienne zachowania Donny (w tym przylot przed samcem oraz pozostanie po jego odlocie, jak i pewne zachowania na gnieździe) wysunął przypuszczenie, że tegoroczna Donna ... nie jest ubiegłoroczną Donną. To oznaczałoby, że w tym roku obserwowaliśmy zupełnie nową parę. Zakładam, że Urmas rzeczywiście gruntownie przeanalizuje wszystkie tego- i ubiegłoroczne zapisy video. Niestety ani w ubiegłym roku, ani teraz Donna nie była zaobrączkowana, co utrudnia w znacznym stopniu jej prawidlową identyfikację.

Na razie tyle - zobaczymy, co będzie się dziać dalej.

[ Dodano: Czw 21 Sie, 08 22:50 ]
... a jeszcze ładny filmik o życiu bociana czarnego. Aż na "drobną" barierkę językową.

http://etv.err.ee/arhiiv.php?id=81375
 
 
Ania-czechy 


Dołączyła: 20 Sty 2008
Posty: 233
Skąd: Karviná
Wysłany: Nie 24 Sie, 08 10:02    

Robercie, dzięki Ci za spostrzeżenia ornitologa Urmasa.

A przepiękny, tajemniczy film, niechaj będzie osłodą na długie zimowe wieczory.
Oby przyszły rok był szczęśliwy i mógł nam sprawić radość przy podglądaniu czarnego bociana nie tylko w Purnami.
Pozdrawiam.
 
 
robert 

Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 40
Skąd: Bukowiec, Zaolzie
Wysłany: Pon 25 Sie, 08 07:00    

Middle nadal buszuje w Łotwie, chyba mu się tam zapodobało ...


... foto Urmas Sellis
A tutaj mapka przelotów z ostatnich dni, czyli 14.-23. 8. 2008:
http://maps.google.com/ma...=8&source=embed

[ Dodano: Czw 28 Sie, 08 21:22 ]
Urmas podał na forum Hancocka smutną wiadomość:

„Kolejny nadajnik jest wolny – pisklę Raivo zostało pożarte przez większego drapieżnika, przypuszczalnie przez orła przedniego lub bielika. Znalazłem tylko pióra i nieco kostek na polanie w pobliżu Vihula, we wschodniej części Narodowego Parku Lahemaa. Oczywiście resztkami zajęły się szopy [raccoon dogs, psík mývalovitý] i nie udało się odnaleźć obrączek w wysokiej trawie. Stało się to jakiś tydzień temu”.

Druga informacja jest lepsza: „ Poranione pisklę z nadajnikiem przebywające w ośrodku rehabilitacji powraca do zdrowia, ale na dojście do pełnej sprawności potrzebuje jeszcze co najmniej dwóch tygodni. Nadajnik był odebrany i chyba tak pozostanie, dalej poleci (o ile poleci) już bez niego.”
Oto kilka dni stara informacja o tym poranionym pisklaku: Urmas pisze, że jeden z oznakowanych młodych bocianów z Zachodniej Estonii został zraniony prawdopodobnie podczas lądowania. Miejscowi ludzie z Sirgala donieśli o dziwnym bocianie z obrączkami i anteną na plecach. Zatrzymali ptaka w kurzej klatce (foto poniżej Urmas Sellis). Nadajnik został wyłączony a ptaka wysłano do centrum rehabilitacji.


Urmas napisał też, że dwa pozostałe młode bocianki wyposażone w tym roku w nadajniki - Mr. Middle i bocianek z wyspy Saaremaa (rodzice Piia i Priidu) - przebywały ostatnio na Litwie.

Według informacji genetyka Ülo z Kotkaklubi wszystkie 3 bocianki (Little, Middle i Big) z gniazda w Puurmani były samiczki.
Tak więc nie Mr. ale Miss Middle zdecydowała się lecieć wreszcie na południe.
Prawie niewiarygodnie brzmi informacja, że nasza Miss Middle przebyła we wtorek 26. 8. 2008 około 400 km w ciągu 10 godzin. Poszybowała ponad Łotwą, Litwą i dotarła do okolic miejscowości Kobõlki, jakieś 50 km od Mińska, gdzie są stawy rybne. Jest to bardzo długi dystans dla bociana czarnego, widocznie musiały tam panować bardzo dogodne warunki atmosferyczne do lotu a bocian nabrał na Łotwie dosyć sił do tego wyczynu. Następnie przeleciała jeszcze jakieś 20 km i teraz znajduje się na pięknym gospodarstwie wśród krów.

Oto namiary z 14.-28. 8. 2008:


Tutaj trasa przelotu w mapie Google - http://maps.google.com/ma...=5&source=embed

A na zakończenie jeszcze nowe zdjęcie Miss Middle autorstwa Urmasa Sellisa -
Ostatnio zmieniony przez robert Pią 29 Sie, 08 00:01, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
Monika 


Dołączyła: 23 Lut 2007
Posty: 3395
Skąd: Ustroń
Wysłany: Czw 28 Sie, 08 23:30    

Robercie, dziękujemy za nowe informacje. Liczymy na więcej ;-)
_________________
Podaruj ludziom dobroć, rzuć daleko od siebie, rozprosz ją na cztery wiatry, opróżnij z niej kieszenie, wysyp ją z koszyka, a nazajutrz będziesz miał jej więcej niż dotychczas.
 
 
MIKI 
before MIKI_KRAKOW


Dołączyła: 24 Mar 2007
Posty: 1997
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 29 Sie, 08 02:42    

robert napisał/a:
Oczywiście resztkami zajęły się szopy [raccoon dogs, psík mývalovitý]

Oczywiście jenoty (Nyctereutes procyonoides) :-D

http://pl.wikipedia.org/wiki/Jenot
http://cs.wikipedia.org/wiki/Psík_mývalovitý
http://en.wikipedia.org/wiki/Raccoon_Dog
_________________
Bogatym nie jest ten kto posiada, lecz ten kto daje. Jan Paweł II
 
 
robert 

Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 40
Skąd: Bukowiec, Zaolzie
Wysłany: Wto 02 Wrz, 08 10:34    

Oczywiście jenoty (Nyctereutes procyonoides) :-D

Zwykły śmiertelnik, nawet średnio obeznany obserwator, nie rozróżnia szopa od jenota (psíka mývalovitého, mývala severního a mývalovce kuního).

Ale to przecież forum o bocianach a nie o gatunkach inwazyjnych.






[ Dodano: Wto 02 Wrz, 08 13:15 ]
Na domowej stronie estońskiej pojawił się reportaż z wyprawy Walerija (eagleman z Białorusi) na farmę, gdzie w zeszłym tygodniu zawitała i wypoczywała po maxiprzelocie nasza Miss Middle - http://maps.google.com/ma...,0.006866&z=17.
Farma znajduje się we wsi Nieljuby. Pracownicy farmy zauważyli "dziwnego" oznakowanego ptaka i śledzili jego 2-3 dniowy pobyt na farmie. Potem ptak zniknął.
Wg tych danych wychodzi nam, że nasza Middle była na farmie od środy 27.8., 15:00 chyba do piątku 29.8.2008. Potem może jeszcze przenocowała i rankiem, w sobotę 30.8.2008, podążyła w dalszą podróż ponad Białorusią w stronę Ukrainy ... ale to tylko moje domysły.

Wczoraj, dnia 2.9.2008, miały być przekazane dalsze namiary z francuskiego centrum obserwacji, lecz dane te były nieczytelne. Nie pozostaje nam nic innego niż czekać znowu do niedzieli 7.9.2008 ... Kto ma się tego doczekać ?

Oto zdjęcia z farmy, autor Walerij Dombrowski:
Ostatnio zmieniony przez robert Śro 03 Wrz, 08 22:21, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
adnaw 

Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 623
Skąd: Gliwice
Wysłany: Wto 02 Wrz, 08 18:25    

Robercie, dzięki za kolejne informacje :lol:
 
 
robert 

Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 40
Skąd: Bukowiec, Zaolzie
Wysłany: Wto 09 Wrz, 08 16:11    

Urmas na forum Hancook podał niezbyt pomyślne wiadomości:

W niedzielę, 7. 9. 2008, mieliśmy otrzymać dalsze koordynaty pozycji naszej Miss Middle, ale niestety żadnych sygnałów nie odebraliśmy. Jest to niepokojące i myślimy o podróży na Białoruś ale jak na razie poczekamy na następne transmisje. Decyzję podejmiemy w ciągu 10 dni. :-( :-| :-/

Od pisklaka Pii i Priidu otrzymaliśmy w niedzielę bardzo silny sygnał co świadczy o tym, że u niego jest wszystko w porządku. Był lokalizowany na Litwie prawie w tym samym miejscu, które odwiedzili nasi przyjaciele z Litwy.
:-)


[ Dodano: Pon 15 Wrz, 08 19:20 ]
Urmas na forum Hancook i w Looduskalender podał dalsze wiadomości:

Ani w następnej planowanej transmisji nie otrzymaliśmy, niestety, od Miss Middle żadnego sygnału.

Pisklak Pii i Priidu podróżuje w wyborowym towarzystwie 9 bocianów czarnych. Po dłuższym pobycie na Litwie grupa ruszyła dalej i teraz powinna znajdować się gdzieś na terytorium Ukrainy. W dalszą podróż Priidupoeg (jak tego pisklaka nazwano) ruszył w piątek 12. 9. 2008 rano i do godziny 17:00 przebył około 400 km ponad całą Białorusią aż na samą granicę z Ukrainą.
Oto trasa przelotu: http://maps.google.com/ma...84&source=embed

Wszystkie dorosłe bociany czarne z Estonii, które są wyposażone w nadajniki, powinny być w porządku, aczkolwiek od jednego osobnika był odebrany sygnał bardzo złej jakości.


[ Dodano: Nie 21 Wrz, 08 22:12 ]
W czwartek 18.9.2008, na forum Hancocka, podał Urmas smutne informacje:
"Spośród czterech wyposażonych w tym roku w nadajniki młodych bocianków czarnych sygnał nadchodzi już tylko od Priidupoeg (pochodzącego z wyspy Saaremaa), który ostatnio przebywał na Ukrainie. Jak wiemy, potomek Raivo nie żyje, ranny bocianek z gniazda w zachodniej Estonii (Ossipoeg) nadal przechodzi rehabilitację w azylu dla ptaków i raczej w tym roku nie odleci, natomiast ostatni sygnał jaki odebrano z nadajnika Miss Midlle - z rejonu białoruskiego kołchozu - był bardzo słaby i osobliwy, podobny do tego, jaki nadchodził od 9 września z uszkodzonego nadajnika znalezionego wczoraj (pod słupem wysokiego napięcia) przy martwym tegorocznym orliku grubodziobym - viz foto. Wskazuje to, że nadajnik Miss Midlle z pewnością też uległ uszkodzeniu, nie wiadomo tylko, w jakich okolicznościach i co się z nią stało. Nie wiadomo też, czy w ogóle opuściła teren farmy na Białorusi."

Tyle cytat Urmasa w tłumaczeniu Damki_Pik.

 
 
adnaw 

Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 623
Skąd: Gliwice
Wysłany: Nie 21 Wrz, 08 22:49    

Robercie, dzięki za przekazane informacje.
Miejmy nadzieję, że tylko nadajnik uległ uszkodzeniu - a Miss Middle żyje!!
 
 
robert 

Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 40
Skąd: Bukowiec, Zaolzie
Wysłany: Czw 25 Wrz, 08 08:25    

Urmas podał wczoraj, 24. 9. 2008, na forum Hancoocka, że bociany Raivo i Ossi przebywają w Izraelu. Wkrótce powinna dotrzeć do nich i Valja (po rosyjsku Valentina, samica z wyspy Saarema, tam gdzie gnieździ Piija i Priijdu).
O naszej Miss Middle, niestety, nic nie wiadomo ... :cry:


Sprostowanie: Valja to jednak samiec, jak podał Urmas na FH, a imię też nie od Walentyny zostało wzięte.
Ostatnio zmieniony przez robert Sob 27 Wrz, 08 21:43, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Ania-czechy 


Dołączyła: 20 Sty 2008
Posty: 233
Skąd: Karviná
Wysłany: Czw 25 Wrz, 08 08:49    

Robercie, dzięki za informacje, choć tym razem nie są za bardzo pocieszające.
Miejmy nadzieję, że Miss Middle przeżyje i w przyszłym roku ją znów zobaczymy.
Pozdrawiam.
 
 
robert 

Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 40
Skąd: Bukowiec, Zaolzie
Wysłany: Czw 25 Wrz, 08 19:38    

Ania-czechy napisał/a:
Robercie, dzięki za informacje, choć tym razem nie są za bardzo pocieszające.
Miejmy nadzieję, że Miss Middle przeżyje i w przyszłym roku ją znów zobaczymy.
Pozdrawiam.


Niestety, nie zobaczymy. Jeśli nadajnik się zepsuł, to będzie zepsuty i w przyszłym roku. A młode bociany z reguły nie wracają w drugim roku życia na północ a już wcale nie do swojego macierzystego gniazda ... niestety. :-(
Tu są ostatnie zdjęcia Miss Middle (autor Urmas Sellis), z 24 sierpnia 2008, zrobione na Łotwie w pobliżu wsi Budele:

... żegnaj, powodzenia ...
 
 
adnaw 

Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 623
Skąd: Gliwice
Wysłany: Czw 25 Wrz, 08 21:00    

Robercie, dzięki Tobie mamy na pamiątkę te fotki.
 
 
Ania-czechy 


Dołączyła: 20 Sty 2008
Posty: 233
Skąd: Karviná
Wysłany: Nie 28 Wrz, 08 14:08    

Robercie, nie pozostaje nic innego, jak w przyszłym roku podglądać nową rodzinę bociana czarnego w Estonii albo przy dużym szczęściu w Bukowcu.
Dzięki za przekazanie ostatnich zdjęć, są naprawdę piękne.
 
 
robert 

Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 40
Skąd: Bukowiec, Zaolzie
Wysłany: Pią 03 Paź, 08 20:36    

Ze wszystkich czterech młodych, które były w tym roku wyposażone w nadajniki przez estońskich kolegów z Klubu Miłośników Orłów, podróżuje do zimowisk już tylko Priidupoeg. Jest to młody od bocianów Piia i Priidu z wyspy Saaremaa. Jak wiemy, Ossipoeg jest w stacji przyrodniczej w Estonii na rehabilitacji po doznanej kontuzji, Raivopoeg stał się częścią łańcucha pokarmowego drapieżników a o naszej Middle nic nie wiadomo ...
Ostatnie współrzędne Priidupoeg pochodzą z wczorajszego dnia, 2.10.08. Przebywał w tym czasie w Arabii Saudyjskiej, 50 km na płn-wschód od miasta Tabuk.
Z Turcji przeleciał do Syrii, potem przez zachodni Irak i Jordanię do Arabii Saudyjskiej a teraz leci do Afryki. Nie wiadomo tylko, czy Morze Czerwone pokona z północnej czy od południowej strony.
Oto mapka: http://maps.google.com/ma...=3&source=embed
Ostatnio zmieniony przez robert Pią 03 Paź, 08 21:34, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Forum jest integralną częścią projektu "Bociany Integrują".

Administratorzy nie ponoszą odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników.