BOCIANY INTEGRUJĄ


Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Monika
Pią 04 Mar, 11 20:07
Bociany NABU - wedrówka na południe
Autor Wiadomość
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 03 Sty, 11 22:05    

Na stronie NABU są problemy z aktualnymi pomiarami na mapie.
Na szczęście na mapach storchenhof-loburg można prześledzić trasę wędrówki Hobora.


Hobor (linia żółta ____ ) ruszył na południe, śladami bociana z Loburg Louisa Henrego (linia zielona ____ ).

28 grudnia Hobor przeleciał około 220 kilometrów na południe i dotarł do Kenii.
29.12 przeleciał dalej 150 km.
30.12 udał się wzdłuż doliny Rift. Noc spędził na Jez. Bogoria, które jest miejscem odpoczynku dla czarwonaków.
31.12, w Sylwestra był już w północnej części Tanzanii.
1.12, w Nowy Rok przeleciał przez prawie całą Tanzanię, ok. 380 km.
W tym miejscu Louis był 15.12
W roku 2009 Hobor przelatywał przez Tanzanię 18 grudnia.
Wtedy jego celem była Republika Południowej Afryki. Czy w tym roku również tam doleci?

Pozostałe bociany NABU są nadal w Sahelu. Pora deszczowa skończyła się tam już dawno, a one nie migrują, co oznacza, że mają dosyć pożywienia.

Romy jest w Sudanie, a Gustaw, Anni i Michael w Czadzie.

Michael rozdzielił się jednak z bocianem Loburg Leopoldem. Michael zatrzymał się, a Leopold poleciał dalej na wschód w okolice Jez. Fitri.
Prawdopodobnie na tym samym obszarze przebywa tyciące bocianów.
http://www.nabu.de/aktion...buch/index.html
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 07 Sty, 11 21:33    

Wszystko jest wporządku z pomiarami na stronie NABU.

Gustaw, Michael i Anni żerują w ty samym rejonie, co dotychczas, między jeziorami Czad a Fitri.
Wygląda to dość ciekawie. Wszystkie 3 bociany oddalają się w różnych kierunkach, a potem wracają do tego samego miejsca.
Linie ich przelotów tworzą "Gwiazdę Noworoczną" ;-)

Michael i Anni byli razem (w śroku gwiady) 4.01, o godz. 16:00
Gustaw był nieco dalej, ok 30 km, ale 5.01 o godz 16:00 znalazł się w tym samym miejscu.


Romy poleciała dalej w kierunku południowo-wschodnim w Sudanie.
Od 2.01, 16:00 do 4.01, 16:00 przeleciała ok. 347 km.



Hobor w poprzedniej relacji 2.01 był w południowej części Tanzanii.
5.01 o godz. 14:00 był już w Zambii. Przeleciał 811 km.

_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 13 Sty, 11 14:32    

Romy jest nadal w Sudanie ale obrała wyraźnie kierunek na południe Afryki.
Znalazła się na tym samym szlaku, po którym lecieli wcześniej Louis Henri i Hobor.


Nie spieszy się zbytnio od 5 do 10.01 przeleciała ok. 267 km (w linii prostej).

Hobor przeleciał prawie całe Zimbabwe i skierował się do jego północnego krańca - 10.01
Od poprzeniej relacji z Zambii 5.01, przeleciał ok. 926km.


O ile trasa przelotu bocianów na południe Afryki jest wspólna do Zimbabwe, to dalej bociany rozdzielają się.

Pozostałe bociany w Afryce bez zmian - w Czadzie.
Helmut w Hiszpanii nadal w tej samej okolicy, pod Madrytem.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 14 Sty, 11 23:21    

Hobor cofnął się, a potem skierował do granicy Zimbabwe/Bostwana.



13.03, o godz. 18:00 zatrzymał się na terytorium Bostwany między granicami państw (Zimbabwe/Bostwana a Bostwana/RPA).
Do granicy z RPA miał zaledwie 4 km.

Romy zatrzymała się. Od 3 dni jest w tym samym miejscu.

Pozostałe bociany nadal żerują w Czadzie w tych samych okolicach, co dotychczas.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 17 Sty, 11 22:53    

Są nowe pomiary bocianów NABU z 15 i 16 stycznia, ale właściwie nic się nie zmieniło.

Przeoczyłam natomiast małą wycieczkę Michaela.
Od 11 do 15 stycznia odwiedził bociana Loburg Leopolda na północ od Jez. Fitri (Czad).
Jednak 16.01 wrócił do punktu wyjścia, bliżej bocianów Gustawa i Romy.

.

Hobor jest nadal w Bostwanie. Przemieścił się zaledwie 67 km w kierunku północno-zachodnim.

Romy przeleciała zaledwie 45 km na południe.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 22 Sty, 11 16:52    

Hobor od 16.01, kiedy to był w Bostwanie, przeleciał ok. 780 km.
Leciał torem "zygzakowatym" - RPA - Bostwana - Bostwana - RPA, 3 razy przekraczając granicę.
Ostatni pomiar 20.01, godz. 16:00


Na mapie widać wzajemne położenie trzech bocianów z nadajnikami, przebywającymi w RPA - Hobor, Louis Henri i Bosse 1173 (GPS 95872).


Hobor wybrał na żerowisko tradycyjne pola uprawne, a nie koliste jak pozostałe dwa bociany.

Michael wrócił nad Jez. Fitri - 19.01, 19:00


Na mapie poza Michaelem są, niemal w tych samych miejscach - Gustaw i Anni oraz Leopold.

Romy znalazła dobre żerowisko w południowym Sudanie. Od 16.01 do 19.01 przemieściła się zaledwie o 12 km.
Cytat:
Znalazła się na tym samym szlaku, po którym lecieli wcześniej Louis Henri i Hobor.
Jednak nie poleciała dalej.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 25 Sty, 11 23:41    

Hobor nie zagrzał miejsca na polach, na których był 20.01.
Poleciał dalej w kierunku południowym (RPA), ok 216 km, w pobliże miasta Kimberley.


Okolica, w której się zatrzymał, to nie pola uprawne.
23.01 do godz. 18:00 przeleciał tylko 4 km i wylądował w jakimś naturalnym zbiorniku.
Mam nadzieję, że jest tam woda, gdyż zbiornik wygląda na mapie na wyschnięty.


Romy szuka w okolicy żerowiska, gdyż przeleciała od 19.01 do 22.01 zaledwie 42 km.
Zmieniła też kierunek na południowo-zachodni.

Z trzech bocianów, które zostały w Czadzie, tylko Anni oddaliła się z dotychczasowego żerowiska.

Anni 22.01 o godz. 19:00 oddaliła się od miejsca odpoczynku nocnego z dnia 19/20.01 (spędziła w tym miejscu wiele nocy) o ok 125 km na południowy-wschód.
W ostatnim dniu przeleciała zaledwie 8 km, zmieniając kierunek, co może oznaczać, że znalazła nowe żerowisko.


Gustaw i Michael prawie bez zmian.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 28 Sty, 11 18:14    

Hobor ruszył dalej w kierunku południowo-wschodnim (RPA).
Minął miasto Boshow i po ok. 36 km znalazł następny podobny zbiornik wodny. Tyle, że takich zbiorników w okolicy jest dużo.
Spędził w nim 2 dni - dwa odczyty - 25.01, 18:00 i 26.01, 18:00

Przekręciłam mapę, aby zmieściła się cała ostatnia trasa.

Ani, Gustaw i Michael (a także Leopold) na jednej mapie - nadal w Czadzie.



Anni nie kontynuowała dalej wędrówki w kierunku południowym.
Wydawało się (w poprzedniej relacji), że znalazła nowe żerowisko, ale nie zagrzała tam miejsca.
Poleciała w kierunku północno-zachodnim (w kierunku Jez. Czad) i po 223 km 28.01.2011 o godz. 8:00 znalazła się w tym samym miejscu, w którym była 3.12.2010.

Gustaw i Michael bez większych zmian.

Postanowiłam sprawdzić, jak wygląda okolica, którą bociany wybrały na miejsce odpoczynku nocnego.
Do niedawna nocowała tam Anni, a Gustaw nadal tam nocuje.


Mapa w tym miejscu nie jest dobrej jakości, ale widać prawdopodobnie tereny podmokłe poprzecinane meandrami rzek sezonowych.

Romy lata tam i z powrotem szukając dobrego żerowiska. Od 22.01 do 26.01, do godz. 13:00 przeleciała ok. 78 km.

Helmut - 26.01 - nadal w Hiszpanii, pod Madrytem (Vaciamadrit).
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 02 Lut, 11 21:14    

Hobor dalej poleciał na południe i nalazł się w centralnej części RPA.
Od 26.01 do 1.02 do wieczora, przeleciał 305 km. Wylądował w mało atrakcyjnej okolicy, wygląda na pustynię :-(
Ostatni pomiar 1.02, godz. 18:00


Michael i bocian Loburg Leopold jak wcześniej, żerują w okolicach Jez. Fitri w Czadzie.
Znowu się spotkali :lol: Tym razem po wschodniej stronie jeziora.


Na zbliżeniu widać, że 31.01 o godz. 13:00 były w odległości zaledie 600 m.
Być może zbliżyli się jeszcze bardziej, ale mapa już tego nie pokazuje.


Gustaw bez większych zmian.

Anni znowu zmieniła kierunek na południowo-wschodni. Do 30.01, do 19:00 rzeleciała 120 km.


Romy bez większych zmian. Przeleciała zaledwie 48 km na zachód w ciągu 5 dni, do 31.01, do godz. 18:00
_______________________________________________

Dalszą wędrówkę proszę śledzić tutaj -> http://www.bociany.edu.pl...p?p=77188#77188
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Forum jest integralną częścią projektu "Bociany Integrują".

Administratorzy nie ponoszą odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników.