BOCIANY INTEGRUJĄ


Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Wędrówki czarnych bocianów 2017
Autor Wiadomość
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 35400
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie 05 Lut, 17 22:06    Wędrówki czarnych bocianów 2017

Śledzimy między innymi bociany z projektu Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Łodzi.

Brały w nim udział 2 młode bociany, które obserwowaliśmy jak dorastały w gnieździe na sośnie w lesie, w woj. łódzkim:
nr obrączek: 158T (starszy) i 157T (młodszy).

Kontynuacja tematu -> http://www.bociany.edu.pl...er=asc&start=15

Profil RDLP w Łodzi na Facebooku -> https://www.facebook.com/LasyPanstwoweLodz/

Starszy 158T zginął 10.11.2016 w europejskiej część Turcji, nad rzeką Deresi, koło wioski - Yorguc.


Wieści 5.02.2017

MŁODSZY 157T już ponad trzy miesiące (XI, XII 2016, I 2017) zimuje nad Nilem Błękitnym, w Sudanie

W linii prostej do "domu" ma 4550 km. Po trasie przelotu to 6150 km.
Przez trzy miesiące zimowania MŁODSZY przebywa cały czas w tym samym miejscu na południu Sudanu.
Jedynie w ciągu dnia opuszcza miejsce noclegowe, przelatuje kilka kilometrów w poszukiwaniu pokarmu - żeruje w rowach nawadniających pola uprawne - i wraca na miejsce noclegowe, którym jest jeden z kilku słupów trakcji wysokiego napięcia.

Łącznie w ciągu tych trzech miesięcy przeleciał 650 km, co daje średnio zaledwie 7 km dziennie.
A jeszcze pod koniec października 2016 lecąc przez Saharę w ciągu jednego przeleciał aż 370 km.

Miejsce zimowania to już nie jest nadrzeczna sawanna z drzewami, lecz pola uprawne z rowami nawadniającymi i z słupami trakcji elektrycznej. Choć to wydaje się dziwne, bociany jakoś odnalazły się w tym nowym środowisku. O czym to świadczy? - świadczy to przede wszystkim o plastyczności tego gatunku. I chyba właśnie tej plastyczności bociany czarne zawdzięczają to, że jeszcze nie wyginęły. Jeśli tylko człowiek nie będzie ich specjalnie prześladował - niszczył miejsca lęgowe (jak jastrzębiowi), tępił jako szkodnika na stawach rybnych (jak czaple i rybołowy), zabijał dla mięsa lub "sportu" (jak słonki), gatunek ten przetrwa, a lokalnie może nawet zwiększyć liczebność.

Co dalej zrobi MŁODSZY? Bociany czarne w Polsce na terenach lęgowych pojawiają się najwcześniej około połowy marca. A to oznacza, że MŁODSZY już w połowie lutego powinien wystartować na północ. Ale nie jest jeszcze gotowy do rozrodu - jest za młody. Dopiero w roku 2018 osiągnie dojrzałość płciową. Może więc, pociągnięty przykładem ptaków dorosłych z grupy, z którą zimuje, polecieć z nimi na północ, ale może też zostać w Afryce. Uniknie wtedy bardzo wyczerpującej wędrówki do Europy i z powrotem. Co zatem zrobi MŁODSZY? - sami jesteśmy ciekawi.

Mapki -> https://www.facebook.com/...606846682665278
___________________________________________________________________

Drugi aktualny projekt to Black Stork MPIO Latwia - łotewski projekt, który trwa od 2013
Brało w nim udział 27 młodych czarnych bocianów, z których żyją tylko 2 bociany.
Mapa Movebank - > https://www.movebank.org/...034%252Cz%253D3

Mare - wykluł się w 2016, a nadajnik miał założony 17.08.2016
Raitis-Rasa - wykluł się w 2016, a nadajnik miał założony 7.07.2016

Mare - jest w Etiopii

Raitis-Rasa - 8.01 przelatywał przez Sudan Południowy w kierunki Kenii
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 35400
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 01 Mar, 17 20:12    

Wieści 1.03.2017

MŁODSZY 157T nadal przebywa nad Nilem Błękitnym, w Sudanie.

Przez cały miesiąc luty przeleciał łącznie 186 km, co daje średnio 6,64 km dziennie.
Wygląda na to, że do Polski wróci dopiero w roku 2018. Czy to dobrze? Chyba tak - wędrówka wiąże się z ogromnym wysiłkiem. Lepiej, że nie podejmuje zbędnego ryzyka. A na rozród i tak jest za młody.

Nasz młodzieniec żeruje na prawo i lewo od jedynej drogi biegnącej wzdłuż Nilu Błękitnego na południe do miasta Ad-Damazin.
To stolica wilajetu Nilu Błękitnego. W mieście tym znajduje się Uniwersytet Nilu Błękitnego (tam chyba wszystko obraca się wokół Nilu Błękitnego, ale niestety nie ma tam wydziału leśnego ani biologicznego. Nie możemy więc kogoś poprosić, aby przed wieczorem pojechał 100 km na północ i zrobił zdjęcie MŁODSZEMU na słupie.
Został sam, czy w towarzystwie innych młodych bocianów? Bo dorosłe już na pewno odleciały na północ.

My tymczasem przygotowujemy się do uruchomienia transmisji z gniazda bociana czarnego. W drugiej połowie marca bociany powinny pojawić się przy gniazdach :)

Mapki -> https://www.facebook.com/...631550420194904
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 35400
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 11 Mar, 17 21:47    

Byłam dzisiaj na XXX Zjeździe Ornitologów Ziemi Łódzkiej.
Temat jednego z punktów programu:
Bociany czarne on-line w Polsce środkowej.

Maciej Kamiński zaprezentował projekt Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Łodzi.
Pokazał zdjęcia z zakładaniem aparatury podglądowej na czterech gniazdach bocianów czarnych.
M.in. na dębie i na sośnie.
Aparatura była zasilana z paneli słonecznych. Panele, komputer i antena były zainstalowane na drzewie ok 150-20 m od drzewa z gniazdem.
Prezentowane były filmy z podglądów, które dobrze znamy, m.in. porwania trzech piskląt przez jastrzębia z gniazda na dębie.

W tym roku projekt będzie nadal kontynuowany.

Ostatnie doniesienia o MŁODSZYm bocianie 157T - bez zmian, w tym samym rejonie

Następnie pan Kamiński zaprezentował wędrówkę obu bocianów, którą dobrze znamy.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 35400
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 11 Mar, 17 21:51    

Byłam dzisiaj na XXX Zjeździe Ornitologów Ziemi Łódzkiej.
Temat jednego z punktów programu:
Bociany czarne on-line w Polsce środkowej.

Maciej Kamiński zaprezentował projekt Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Łodzi.
Pokazał zdjęcia z zakładaniem aparatury podglądowej na czterech gniazdach bocianów czarnych.
M.in. na dębie i na sośnie.
Aparatura była zasilana z paneli słonecznych. Panele, komputer i antena były zainstalowane na drzewie ok 150-20 m od drzewa z gniazdem.
Prezentowane były filmy z podglądów, które dobrze znamy, m.in. porwania trzech piskląt przez jastrzębia z gniazda na dębie.

W tym roku projekt będzie nadal kontynuowany.

Następnie pan Kamiński zaprezentował wędrówkę obu bocianów, którą dobrze znamy.
Odzyskany nadajnik STARSZEGO bociana 156T jeszcze nie wrócił do Polski, nadal znajduje się w Istambule.

Ostatnie położenie MŁODSZEGO bociana 157T - nadal bez zmian w Sudanie.
Nadal żeruje na prawo i lewo od jedynej drogi biegnącej wzdłuż Nilu Błękitnego na południe do miasta Ad-Damazin.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 35400
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 28 Kwi, 17 23:17    

MŁODSZY - Egipt, nad Zatoką Sueską

"Nasz MŁODSZY nieoczekiwanie przypomniał sobie o Europie (może wcześniej się zagapił?) i pod koniec kwietnia zdecydowanie ruszył na północ.
Przez ponad tydzień nie dawał znaku życia, ale w końcu przysłał smsy z pozycjami.
Okazało się, że przeleciał już przez Saharę i leci dalej na północ, ale nieco inną trasą.

Od początku kwietnia przeleciał już 2195 km.
Podczas wędrówki jesiennej wleciał do Afryki przelatując nad Sharm el Sheikh i Morzem Czerwonym.
Teraz lecąc na północ nie skręcił w stronę Sharm el Sheikh tylko leci w stronę Kanału Sueskiego.
Zatem do Azji wleci w innym miejscu, niż z niej wyleciał.
Skąd wie którędy ma lecieć, skoro nigdy tam nie był?
Zapewne leci w grupie innych ptaków, które to wiedzą z wcześniejszego doświadczenia."

Mapa -> https://www.facebook.com/...?type=3&theater

Myślę, że to nie jest opóźnienie. Zdecydowana większość bocianów białych w wieku roku decyduje się na wędrówkę na północ. Na ogół zatrzymują się w delcie Nilu, Izraelu, bądź Turcji, niektóre kontynuują wędrówkę do Europy. Dlaczego czarne nie miałyby tak robić? Zawsze jest to później, po wędrówce dorosłych bocianów. Teraz nad Zatoką Sueską wieją silne wiatry, więc nasz czarnuszek udał się wzdłuż wybrzeża zatoki na północ, może nawet dotrze do Kanału Sueskiego.

Śledząc młode bociany białe z nadajnikami, zaobserwowałam, że nie pokonują Zatoki Sueskiej w miejscu, w którym pokonywały ją podczas migracji jesiennej (czyli blisko ujścia zatoki do Morza Czerwonego, ewentualnie bardziej na północ, ale nie dalej niż do połowy długości zatoki). Młode białe lecą wiosną wzdłuż zachodniego wybrzeża Zatoki Sueskiej. Tempo jest wolne, jakby badały czy już mogą przelecieć przez zatokę. Czasami udaje się to w północnej części, a czasami lecą aż do Kanału Sueskiego. Zawsze obserwuję te wędrówki z satelitarną mapą pogody, w tym okresie wieją tam silne wiatry z północy.

Niestety większość młodych bocianów czarnych z Łotwy i Litwy nie miało szansy podjęcia swojej pierwszej migracji wiosennej. Łotewska Kate wykluta w 2014, wiosną 2015 migrowała wzdłuż zachodniego wybrzeża Zat Sueskiej. Nie przeprawiała się przez zatokę. Dotarła do Port Said nad M. Śródziemnym. Jak widać trasa podobna do obecnej trasy naszego młodszego czarnuszka, przynajmniej od okolic Hurghady.
Link do Kate https://www.movebank.org/...024%252Cz%253D4
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 35400
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 05 Maj, 17 02:11    

Na przełomie kwietnia i maja MŁODSZY przeleciał nad Małym Jeziorem Gorzkimi i poleciał na północ.
Ale nie zatrzymał się w delcie Nilu, tylko skręcił w prawo, przeleciał miedzy Jerozolimą i Morzem Martwym i poleciał dalej na północ doliną Jordanu.
Następnie tuż przed Jeziorem Tyberiadzkim (Galilejskim) przeciął rzekę Jordan i obrał kurs na Damaszek, a na miejsce noclegu wybrał północ Libanu.
Nie zrobił jeszcze dłuższego postoju. Zobaczymy, czy na postój wybierze (oby to zrobił) obszar chroniony Yumurtalik w Turcji ( https://rsis.ramsar.org/ris/1619 ).

https://www.facebook.com/...?type=3&theater
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 35400
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 08 Maj, 17 18:04    

MŁODSZY z północnego Libanu wleciał do Syrii i skierował się na północ w stronę Aleppo.
Od Alleppo przeleciał w odległości zaledwie 10 km, po czym 4 maja wleciał do Turcji.
Ale w Turcji nie skręcił na zachód, żeby ominąć zatokę Aleksandretty (Iskenderun), tylko pozostał w prowincji Hatay.
Kiedyś prowincja ta należała do Syrii, ale została zaanektowana przez Turcję.
Do dnia dzisiejszego jest to przedmiot sporu miedzy Turcją, a Syrią.
Później MŁODSZY przeniósł się nieco na północ do prowincji Gaziantep, ale nadal jest to rejon przepełniony uchodźcami z Syrii.
MŁODSZY żeruje w rowach melioracyjnych na terenach typowo rolniczych.
Nocuje na wysokich słupach sieci energetycznej, zaledwie 20 km od granicy z Syrią.
Będzie lepiej, jeśli jak najszybciej przeniesie się w spokojniejsze rejony.

Mapka -> https://www.facebook.com/...?type=3&theater
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 35400
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 19 Maj, 17 10:28    

19.05.2017

Młodszy bocian jest w Turcji

MŁODSZY w ciągu ostatniego tygodnia opuścił niespokojne pogranicze turecko-syryjskie,
przeleciał przez góry Taurus, pomiędzy ogromnym słonowodnym jeziorem Tuz i największym słodkowodnym jeziorem Turcji - jeziorem Beysehir.
Doleciał do jeziora Eber i zawrócił 100 km. Widocznie nie ma wyraźnie określonego celu wędrówki.
Nie wiadomo, czy w ogóle wleci do Europy.
Od Stambułu dzieli go niecałe 400 km, czyli przy jego wiosennych dziennych przelotach są to dwa dni lotu.

Mapka -> https://www.facebook.com/...?type=3&theater
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 35400
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 05 Cze, 17 17:29    

4.06.2017

MŁODSZY
radzi sobie całkiem dobrze.

Na początku maja wystartował na północ znad rzeki Jordan w Izraelu.
Tydzień spędził na pograniczu turecko-syryjskim.

Później poleciał na zachód i przeleciał przez pół Turcji.
Spodobało mu się na Wyżynie Anatolijskiej, pomiędzy słonym jeziorem Tuz i słodkowodnym Beysehir.
Od dwóch tygodni żeruje w tamtym rejonie na rzekach i potokach.
Czy to już najdalszy punkt jego tegorocznej wędrówki? Nie wiemy.
Do jeziora Beysehir ma zaledwie 27 km, ale widocznie łatwo znajduje pokarm brodząc w płytkich rzekach.
Aktualnie trzyma się okolic miasta Doganhisar w prowincji Konya, na wysokości ok. 1000 m n.p.m.
Lata są tam suche i upalne. Jak wyschną potoki zapewne przeniesie w inny rejon.

Mapka -
https://www.facebook.com/...?type=3&theater
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Ładowanie strony... proszę czekać!

Forum jest integralną częścią projektu "Bociany Integrują".

Administratorzy nie ponoszą odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników.