BOCIANY INTEGRUJĄ


Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Monika
Wto 01 Sty, 13 14:18
Bociany NABU - powrót do domu
Autor Wiadomość
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 10 Lut, 12 23:21    Bociany NABU - powrót do domu

Kontynuacja tematu -> http://www.bociany.edu.pl...er=asc&start=30

W tym sezonie zimowych wakacji 2011/2011 śledzimy wędrówkę 4 bocianów:
Michael
Anni
Gustaw
Nick

Link do strony projektu -> http://www.nabu.de/aktion...cher/index.html

Powrót czas zacząć.
Dotyczy to na razie jednego z bocianów NABU - Michaela.

Niemalże cały czas żerował na Jeziorze Czad, a jego pozycje niewiele zmieniały się od 22 października 2011.
Pierwszy odczyt z dala od Jez. Czad pochodzi z 4.02.2012.
Michael zaczął przemieszczać się w kierunku wschodnim.
Zmierzał w kierunku Jeziora Fitri ale minął go od południowej strony w dniach 6 - 9.02.
Ostatni pomiar 9.02
Michael wyruszył dość wcześnie, ale w ubiegłym roku było podobnie - wyruszył 7.02.2011



Anni nie wybiera się jeszcze do domu.
Większość czasu podczas zimowiska spędziła wokół Jeziora Fitri w Czadzie.
Jest ostatnio w Zachodnim Czadzie.
9.09 poleciała jeszcze 50 km dalej na zachód, spędził noc w pobliżu Chari River.



Gustaw również nie myśli o powrocie.
Najpierw żerował w Czadzie, na zachód od miasta Abeche.
16 listopada 2011 rozpoczął lot na wschód, potem południowy-wschód i znów na wschód.
28 listopada dotarł do Południowego Sudanu, tuż przy granicy z Sudanem, w pobliże Nilu i tu pozostał (nie licząc kilkudniowej wycieczki na południowy-wschód na początku grudnia).

W ostatnich dniach przeniósł się nieco dalej na południowy-wschód, 80 km.
Jest to krajobraz sawanny. 4 i 5.02 lokalizacje znajdują się w sąsiedztwie małego cieku.
Tym razem widać wyraźnie pas zieleni. Niektóre lokalizacje pochodzą bezpośrednio z koryta rzeki.
Ostatni pomiar 8.02



Nick spedził jesień i zimę w Hiszpanii pod Madrytem, w okolicach Waciamadrid.
Ostatni pomiar 8.02

_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 18 Lut, 12 01:40    

Michael kontynuuje podróż na wschód. Jest już w Sudanie.
16.02 około południa opuścił pas Sahelu i rozpoczął przelot nad pustynią.
W zeszłym roku na tym etapie przeszkadzał mu gwałtowny, północno-wschodni pasat.
Zobaczymy jakie warunki będzie miał teraz?
Ostatni pomiar 16.02


Gustaw prawdopodobnie rozpoczął wędrówkę do domu.
Opuścił 14.02 swoje miejsce odpoczynku na sawannie w Południowym Sudanie.
Poleciał na północ wzdłuż Białego Nilu przekraczając granicę Sudan Południowy/Sudan.
Do 16.02 rano przeleciał już 320 km.
Ostatni pomiar 16.02


Nick również leci do domu.
16.02 po południu znajdował się około 180 kilometrów od Vaciamadrid (miejscowości pod Madrytem gdzie spędzał urlop).


Anni przeleciała przez pas Kamerunu, a dalej oddaliła się 180 km w Nigerii na zachód, następnie zawróciła, zataczając koło.
Przyczyną takiego zachowania może być panująca susza w Czadzie.
Według mnie bocianica nie czuje się dobrze odżywiona i dlatego szuka jeszcze żerowisk aby podjąć wysiłek związany z powrotem.
Ostatni pomiar 16.02
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 22 Lut, 12 18:27    

Z manewrów wykonywanych przez Michaela wynika, że nie może przelecieć przez pustynię, prawdopodobnie przez silny północny wiatr.
18.02 poleciał 105 km na północny-wschód. Następnego dnia poleciał 66 km daleko na południe.
Najwyraźniej chce przeczekać w strefie przygranicznej pomiędzy Saharą i Sahelem.
Ostatni pomiar 19.02



Gustaw zrezygnował z dalszej podróży.
Prawdopodobnie z takich samych powodów co Michael.
17.02 poleciał 150 km na zachód. 20.02 zmienił kierunek na południowy, musiał zawrócić ok 100 km.
Czeka w dość korzystnym środowisku.
Ostatni pomiar 20.02



Anni
Do 18.02 była jeszcze w Nigerii.
19.02 poleciała około 100 km na zachód od rzeki Chari (na tereny nawadniane) w Kamerunie.
Ostatni pomiar 19.02



Nick jest już we Francji.
17.02 po południu przeszedł Pireneje. Noc spędził na północ od Bayonne (Francja).
17.02 przeleciał imponujące 230 km.
18.02 do wieczora pokonał 195 km zatrzymując się na północ od Bordeaux.
Ostatni pomiar 18.02

_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 25 Lut, 12 00:49    

Michael leci według nowego planu, skoro nie mógł przelecieć w kierunku północno-wschodnim przez pustynię.
Zamiast tego, poleciał 100 km etapami na wschód wzdłuż skraju Sahary do Nilu.
Zbliżył się do Gustawa.
Ostatni pomiar 22.02

Gustaw zatrzymał się na dłuższy odpoczynek.
Na polach uprawnych.
Ostatni pomiar 23.02

Michael i Gustaw na jednej mapie.


Być może Anni rozpoczęła podróż do domu. Zbliżyła się ponownie do Jez. Fitri (Czad).
Każdego dnia pokonywała ok. 100 km w kierunku na wschód.
Ostatni pomiar 22.02


Nick jest już w Belgii.
19.02 poleciał dalej na północ, ok 100 km.
20.02 przeleciał nad Loarą.
Leci bardziej odsuniętą na zachód trasą niż podczas migracji jesiennej. Paryż mijał po stronie zachodniej 22.02.
23.03 w nocy był tylko kilka kilometrów na północ od Antwerpii w Belgii.
Z tego miejsca ma niewiele ponad 400 kilometrów do swojego gniazda w Kleve.
Planowany przylot - na początku przyszłego tygodnia.
Ostatni pomiar 23.02

_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 27 Lut, 12 20:45    

Wiadomość z 27.02 http://www.nabu.de/aktion...cher/index.html

Nick jest już w domu.

Dziś w południe, tj. 27.02.2012, Nick wrócił do swojego gniazda w Kleve.
25.02 był jeszcze w pobliżu Leer we wschodniej Fryzji.
Prawdopodobnie nie był sam, bo w tym samym czasie wróciło wiele bocianów.
Witaj z powrotem, Nick! :-D

Oryginalny tekst:
27. Februar 2012 - Willkommen zu Hause!
Heute gegen Mittag ist Nick an seinem Nest in Kleve zurückgekehrt. Am Samstag um 15:00 Uhr befand Nick sich noch in der Nähe von Leer in Ostfriesland. Wahrscheinlich war er nicht allein, denn ganz in der Nähe ist eine zweiter Storch zur gleichen Zeit zurückgekommen. Herzlich willkommen zurück, Nick!

A oto zdjęcie Nicka w swoim gnieździe:
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 01 Mar, 12 22:42    

Michael zaczął lecieć na północ w Sudanie.
Miał plan, musiał zaradzić przeciwnemu wiatrowi.
Leciał wzdłuż Sahary na wschód. 25.01 zrobił jednodniową przerwę. Kolejny dzień lotu na wschód i 100 km do przodu. Znowu jeden dzień przerwy.
27.02 ruszył na północ, przeleciał przez pustynię prawie 190 km.
Brawo! Udało się. Jest prawie w dolinie Nilu.
Ostatni pomiar 28.02



Gustaw zatrzymał się na dłuższy odpoczynek.
On zapewne czeka aż wiatr całkiem ucichnie.
Ostatni pomiar 29.02

Anni kręci się w okolicy Jez. Fitri w Czadzie.
28.02, wczesnym popołudniem, przeleciała 73 km na wschód.
Może to początek powrotu do domu?
Ostatni pomiar 28.02



Ostatni odcinek drogi Nicka przez północne Niemcy.

Po powrocie poleciał na pola uprawne i wrócił do gniazda.


Nick nie powrócił do gniazda w poniedziałek 27.02 lecz już w niedzielę 26.02 wieczorem, między godz. 17 a 18.
Ponieważ było już ciemno nie został zauważony.
Ostatni odcinek drogi:
24.02 podróżował z Antwerpii, około 100 km lecąc dalej na północ.
Spędził noc w zoo w Culemborg na rzece De lek. Poszliśmy na północ do Wschodniej Fryzji od bezczynności.
26.02 - przeleciał ostatni etap do Szlezwika-Holsztynu ponad 180 kilometrów.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 07 Mar, 12 21:17    

Michael obrał właściwy kierunek północny i leciał ostatni odcinek drogi wzdłuż Nilu (Sudan).
Ostatni pomiar 5.03
Doleciał do Nilu 2.03 koło miasta Abu Dabbah.
Ciekawy jest fakt, że rano i wieczorem pomiary nie pochodzą z nad Nilu, ale z wydm wzdłuż rzeki. Najwyraźniej szuka tam pożywienia.
Droga na północ wydaje się być trudna, ponieważ dzienne etapy Michaela są zazwyczaj nie dłuższe niż 100 kilometrów.
Prognoza pogody dla Wadi Halfa na południowym krańcu Aswan High Dam wskazuje na silne wiatry północno-wschodnie.


Gustaw od dłuższego czasu przerwał podróż.
Prognoza pogody w Chartumie nie zapowiada żadnych silnych wiatrów. Dlaczego więc nie leci?
2.03 wykonał małą wycieczkę, ok 130 km na wschód od Nilu. Pozostał tam jeden dzień, a następnie powrócił.
Ostatni pomiar 6.03


Anni na pewno rozpoczęła wędrówkę do domu.
Poczyniła w ostatnich dniach znaczny postęp, leci w kierunku wschodnim.
3.03 zatrzymała się na jeden dzień, jeszcze w Czadzie, w bliskiej odległości od granicy z Sudanem.
4.03 była już w Sudanie.


Można przyjąć, że 28.02 był pierwszym dniem rozpoczynającym powrót Anni do domu.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 15 Mar, 12 22:57    

Uwaga! Pierwsze bociany, zostały zaobserwowane w ostatnich dniach nad Istambułem.

3 bociany NABU nie są najszybsze, ale przynajmniej wszystkie są w drodze, nawet Gustaw.
Poprzednie lokalizacje zaznaczyłam sktrzałkami.

Gustaw ruszył w drogę.
8.03 przeleciał przez Nil Biały. Jeden dzień spędził w Kenana, regionie znanym z upraw wyłącznie trzciny cukrowej.
Następnego dnia udał się na północ, a dwa dni później 12.03 był już 580 km dalej na północ wzdłuż Nilu w Kurti.
Następnie ruszył przez pustynię w kierunku Egiptu.

Michael minął z daleka Assuan (w Egipcie, Jez. Nasera) już 9.03.
Wcześniej leciał wzdłuż Nilu w Sudanie i przekroczył granicę z Egiptem.
Każdego dnia pokonuje 100 - 150 km.

Anni leci dalej w Sudanie.
4.03 przekroczyła granicę z Sudanem. Zdecydowanie leci w kierunku północno-wschodnim.
Właśnie przelatuje pustynię, więc nie ma lekko. Jej codzienne trasy nie są dłuższe niż 100 km.
Wiatr już nie jest taki silny, skoro zdecydowała się lecieć tą trasą. Wcześniej Michael musiał lecieć dookoła.
11.03 miała nadal do Nilu ok 370 km.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 21 Mar, 12 00:06    

Anni jest tajemnicą.
Najpierw pojawiła się na bezpośredniej trasie na Saharze. 13.03 doleciała do Nilu i go przekroczyła.
Noc spędziła na pustyni, a następnego dnia wyruszyła, nie na północ, jak powinna, ale na południe wzdłuż Nilu.
15.03 była na wyspie na Nilu.
19.03 była dalej na południe, na pustyni, ok 20 km na południe od Nilu blisko Al Dabbah.


Gustaw zbliża się do Zatoki Sueskiej.
Leciał nad pustynią, na wschód od Nilu.
W ciągu 4 dni przebył 750 km.
17.03 był namierzony 70 km od Hurghady nad Zat. Sueską.


Michael to dopiero ma super szybkie tempo, jest w Libanie.
Leciał po zachodniej stronie Nilu.
11.03 przekroczył Nil w Quena i skierował się do Zatoki Sueskiej.
Dwa dni później przeleciał Zatokę i dalej leciał na Półwyspie Synaj.
15 leciał nad Izraelem, na południe od Jeziora Galilejskiego.
16.03 był w północnym Libanie.
W ciągu pięciu dni przeleciał odległość 980 km.


Nick ma partnerkę.
Samica z ubiegłorocznego związku przyleciała kilka tygodni wcześniej.
Ostatni pomiar z 17.03.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 24 Mar, 12 18:09    

Anni ponownie leci na północ.
Wybrała trasę wzdłuż Nilu. Być może w pobliżu rzeki są słabsze wiatry.
Niestety dalej będzie musiała lecieć przez pustynię.
Ostatni pomiar 21.03


Gustaw jest w Izraelu.
18.03 przeleciał nad Zatoką Sueską.
Dwa dni później, 20.03, był w pobliżu Rahat w Izraelu.
21.03 o 10:00 był w północnym Izraelu, po minięciu miasta Nazareth.
Odbiór z nadajnika nie jest kompletny, ale w tym rejonie często zdarzają się zakłócenia.


Michael już w Turcji.
Odległość między północnym Libanem a Turcją pokonał w jeden dzień.
18.03 0 8:00 przeleciał przez Zatokę Iskenderun.
Tak wcześnie rano brak jest prądów wznoszących nad lądem, a przez wodę miał do pokonania 30 km.
Może jednak leciał wzdłuż brzegu?
Przez Turcję leciał szybko, 19.03 wieczorem był już w Anatolii (Turcja środkowa).
Tego dnia przeleciał aż 340 km.


Poprzednie lokalizacje zaznaczyłam na mapkach strzałkami.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 29 Mar, 12 16:28    

Michael jest już w północnej Polsce.

21.03 dotarł do Europy.
24.03 przeszedł Karpaty Południowe (bardziej na zachód niż Albert).
Dalej leciał przez Węgry, Słowację i Czechy.
Z Czech do Polski przeleciał w okolicy Głupczyc.
Dzienne etapy miały długość 200 km, ale ostatnie 2 dni przeleciał mniej.

29.03 rano był 150 kilometrów na północny zachód od Katowic.

zbliżenie

Gustaw jest w zachodniej Turcji i zbliża się do Istambułu.
Przeleciał z Libanu do Turcji zaledwie w 3 dni. Niestety pomiary są zbyt rzdkie.
Ostatni pomiar 24.03, 14:00

zbliżenie

Anni Jest w Egipcie, na Saharze i zbliża się do Morza Czerwonego, zaledwie 50 km od linii brzegowej.
Częściowo leciała wzdłuż Nilu w Sudanie. Gdy przekroczyła granicę Egiptu leciała przez Saharę na zachód od Jeziora Nasera.
Nil przekroczyła w Assuanie.
Dalej nie leciała jak zwykle na północ wzdłuż Nilu, ale skierowała się od razu w kierunku Morza czerwonego.
Dzienne etapy od 100 do 180 km.
Ostatni pomiar 27.03

_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 06 Kwi, 12 00:30    

Michael już jest w północnych Niemczech ale nie poleciał do domu (Land Schlezwig Holstein).
Prawdopodobnie 30.03 zrobił sobie przerwę w Polsce.
3.04 był w Niemczech, w okolicach Lenzen nad Łabą.
Zamiast lecieć do domu, skręcił na zachód.
Ostatnia lokalizacja z 4.04 pochodzi z nad jeziora na północ od Osnabrück.



Gustaw jest na Węgrzech.
25.03 przeleciał Bosfor, nad Istambułem.
26.03 był u podnóża Karpat Południowych.
Kolejne pomiary nie są wiarygodne.
Prawdopodobnie musiał przeczekać z powodu złej pogody, zanim przeleciał przez góry.
Ostatni wiarygodny pomiar 1.04, pochodzi z Węgier.



Anni jest w Turcji.
3.04 (ostatni pomiar) dotarła do gór Taurus w Turcji, w Anatolii.
Podróż z egipskiej pustyni (jeszcze przed Zatoką Sueską) do Anatolii zajęła jej 7 dni. To ok. 1450 km.

_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 11 Kwi, 12 21:59    

Michael jeszcze nie wrócił do swojego gniazda w Bargen.
Wprawdzie poleciał na północ, jak należy, ale nie doleciał. Zatrzymał się 6.04 w Bramerhaven w pobliżu jeziora Apeler.
Po tym jak 4.04 prawie osiągnął granicę z Holandią, przez następne 2 dni nie było odczytów.
Czy on chce zająć nowe gniazdo w nowej okolicy?
Na razie nic na to nie wskazuje gdyż odczyty wieczorne pochodzą z różnych miejsc oddalonych od siebie ok 15 km.
Do domu zostało mu zaledwie 100 km.
Ostatni pomiar 10.04



Gustaw jest już w Niemczech.
Do jego gniazda w Pahlen zostało mu jeszcze tylko 200 km. Gniazdo jest jeszcze wolne.
Przeleciał szczęśliwie Węgry, Słowację.
W Polsce leciał obok Bielka Białej, Gliwic, Wrocławia, Legnicy.
29.03 był przed Wrocławiem, z czego wynika jasno, że Beskidek nie leciał razem z nim.
Ostatnie etapy, to tylko 100 km dziennie. To za sprawą złej pogody w zeszłym tygodniu (zimno i wietrznie).
9.04 był na terenie Lipska.



Anni zatrzymała się w Turcji.
Odpoczywa od 2.04 w pobliżu słonego jeziora na wyżynie Anatolii.
Przerwa nie jest zrozumiała, pogoda jest dobra.
Ostatni pomiar 9.04

_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 13 Kwi, 12 23:31    

Gustaw 12 kwietnia po południu wrócił do swojego gniazda w Pahlen.

Rozpoznał go menedżer NABU Rolf Zietz.
Wprawdzie jego obrączka była bardzo zanieczyszczona i nieczytelna ale widać było antenkę nadajnika.

Wiadomość ze strony projektu http://www.nabu.de/aktion...cher/index.html
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 19 Kwi, 12 08:35    

Ostatni etap podróży Gustawa.
17.04 znalazł samicę. Na Anni, partnerkę z ubiegłego roku, nie mógł już dłużej czekać.



Nie wiadomo co zamierza Michael.
Z tekstu, nie mogę się zorientować.
Ostatni pomiar 15.04



Anni posuwa się zaledwie 30 - 70 km dzienni. jest nadal w Turcji w Anatolii.
Ostatni pomiar 14.04
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Forum jest integralną częścią projektu "Bociany Integrują".

Administratorzy nie ponoszą odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników.