BOCIANY INTEGRUJĄ


Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Monika
Pią 04 Mar, 11 20:07
Albert von Lotto - wędrówka na południe
Autor Wiadomość
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 11 Wrz, 10 10:43    Albert von Lotto - wędrówka na południe

Wiadomość wysłana przez Holgera 10.09.2010 (piątek), 23:30 na storchenhof-loburg.info

"Albert jest już w drodze?
Alberta Lotto dziś nie zaobserwowano na gnieździe i nigdzie indziej."


Wiadomości o mogracji Alberta von Lotto należy szukać na stronie
http://www.storchenhof-loburg.info/
lub forum http://www.storchenhof-lo...33306bfc#p91431

Albert wraz z nową partnerką Miną wychowywali dwójkę swoich dzieci. Niestety jedno z nich zostało zabrane z gniazda z powodu wady rozwojowej w celu leczenia.
Do gniazda zostały podrzucone 2 inne pisklęta, adopcja powiodła się.
http://holger.storchenhof.../Haupthorst.jpg

24.08.2010
Mina i dwoje młodych odlecieli. W Loburg został Albert i jedno z jego dzieci.
08.09.2010
Albert jeszcze nie odleciał. Był widziany na gnieździe ze swoją zeszłoroczną partnerką Evą.
http://holger.storchenhof...vaundAlbert.jpg
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 11 Wrz, 10 21:24    

Przypuszczenia o rozpoczęciu podróży potwierdziły się.

Albert 10.09 był już w Polsce.
Przeleciał granicę w okolicy Görlitz. Po 330 km lotu spędził noc w Świdnicy.

mapka storchenhof-loburg.info http://holger.storchenhof...rt1011/1009.jpg

Informacje o Albercie znajdziecie w Wędrówkach 2009. To lepsze niż telenowela :mrgreen:
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 14 Wrz, 10 20:37    

Albert przeleciał południową Polskę, zahaczył o Czechy i 13.09 osiągnął Słowację.
13.09 doleciał do miejscowości Lucenec. Stąd do Węgier miał zaledwie 25 km.
Jest już 700 km od domu w Loburg.

http://holger.storchenhof...t1011/1309n.jpg
http://holger.storchenhof...rt1011/1309.jpg

Na stronie storchenhof-loburg ukazało się podsumowanie zeszłorocznej migracji 2009/2010 z Loburg do Republiki Południowej Afryki i z powrotem do Loburg.



migracja jesienna: 11.09.2009 - 18.12.2009 = 11806 km; około 13 tygodni

migracja wiosenna: 18.12.2009 - 28.04.2010 = 10309 km; około 19 tygodni
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 17 Wrz, 10 22:53    

16.09, godz. 21:00 - Albert w Rumunii.

14.09 zrobił na Słowacji jednodniowy postój.

Przez kolejne 2 dni doleciał do Rumunii. Do Morza Czarnego ma już niedaleko.
15.09 zrobił postój na noc w środkowej Rumunii.

Nareszcie możemy śledzić trasę wędrówki Alberta Von Lotto na Google.


Obok trasa przelotu Leopolda (w tej części Europy).

Znalazłam jeszcze do porównania trasę Louisa. Tak więc Albert, Louis i Leopold na jednej mapie :-D
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 21 Wrz, 10 22:53    

Albert 19.09 doleciał do Turcji, prawie osiągnął Morze Marmara.

http://holger.storchenhof...t1011/1909n.jpg
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 24 Wrz, 10 22:19    

Albert 19.09 nocował w niewielkiej odległości od Morza Marmara.
20.09 rano przeleciał obok Istambułu i być może leciał też nad Morzem, ale mógł również wybrać trasę wzdłuż lądu.
Wieczorem był już w środkowej części Turcji.
Kolejny przystanek na noc 21.09, a 22.09 nocował już w pobliżu Zatoki Iskenderun na Morzu Śródziemnym (jeszcze w Turcji).
Następnego dnia (23.09) już był w Syrii.


Zaznaczyłam trasy przelotów Louisa i Leopolda. Alberta "poprawiłam" żółtą przerywaną linią.

Ostatnio zarejestrowany nocleg Alberta: na polach uprawnych w pobliżu miasta Hims, blisko granicy z Libanem.
Zbliżenie tego rejonu
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 27 Wrz, 10 19:11    

26.09 - Albert jest w Jordanii.



Miejsce, gdzie zatrzymał się na noc - Pustkowie, które przecina droga. Na horyzoncie góry. Uwaga, wielbłądy!
http://www.panoramio.com/photo/5641472 (Zdjęcie z Panoramio)
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 30 Wrz, 10 22:47    

Albert wybrał dość nietypową drogę przez Jordanię. Zboczył bardziej na wschód.
Jego trasa była oddalona od pozostałych bocianów (Leopolda i Louisa) o ok 80 km.
Takie zboczenie z drogi spowodowało, że znalazł się w Arabii Saudyjskiej ( :shock: )
na wybrzeżu (wschodnim) Zatoki Akaba - 27.09 ok godz. 13.
Nie przelatywał nad nią po przekątnej, jak pokazuje mapa, lecz na pewno w najwęższym miejscu.


W dniu 28.09 o godz. 7 rano Albert Lotto podjął przekraczanie Zatoki Sueskiej.
Jak na ironię, w najszerszym miejscu Zatoki przy wyjściu z Morza Czerwonego.
W tym miejscu Zatoka ma 70 km szerokości.




Z powodu niekorzystnych warunków pogodowych musiał wykonać "awaryjne lądowanie" na wyspie Shadwan, położonej na Zatoce.
Przebywał tam dzień i noc (28.09 oraz 29.09 rankiem).
Wyspa jest skalista i nieprzyjazna, ale nasz bocian doleciał do jedynego na wyspie jeziora.


Zdjęcie wyspy z Panoramio (w rogu mapy).

Inne ujęcie wyspy Shadwan (z Panoramio) http://mw2.google.com/mw-...dium/905853.jpg

Następnego dnia (29.09, rano) przejście Zatoki, zakończyło się pomyślnie.
29.09 o godz. 10 był już na pustyni wschodniej i udał się w stronę gór i do Nilu.

Nie ma danych GPS, ale są jakieś inne dane potwierdzające ostatni odcinek drogi Alberta (jest to dla mnie niezrozumiałe, dlatego nie tłumaczę).

mapa: http://holger.storchenhof...rt1011/2809.jpg

Wiadomości o Albercie na stronie http://www.storchenhof-loburg.info/ są bardzo szczegółowe. Wybrałam najważniejsze informacje.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
Romek 

Dołączył: 14 Sie 2009
Posty: 68
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 01 Paź, 10 12:42    

myewa napisał/a:
nie ma danych GPS, ale są jakieś inne dane potwierdzające ostatni odcinek drogi Alberta

Albert jest wyposażony w nadajnik satelitarny z zintegrowanym modułem (nadajnikiem) GPS, który wysyła dokładne dane (sygnały) o jego położeniu co 3 godziny (jeśli się nie mylę). Jeśli nie ma danych z GPS-u, odbierane są zapewne sygnały z "normalnego" nadajnika, chociaż częstotliwość ich wysyłania i dokładność są mniejsze.
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 05 Paź, 10 13:39    

Albert był 30.09 wieczorem w Egipcie, na tej samej szerokości co Asuan.
Przeleciał szczęśliwie pustynię i góry. Leciał prawdopodobnie wzdłuż Nilu.
Jednak jego ostatnie pomiary wskazują, że się od niego oddalił na południowy zachód.
Znowu leci nietypowo. Pozostałe bociany leciały wzdłuż Nilu.



Ostatni pomiar 1.10, 01:00
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 06 Paź, 10 21:10    

http://www.storchenhof-loburg.info/ -> Albert Lotto z powrotem na właściwej trasie i w kierunku Czadu.

Albert opuścił miejsce noclegu (pustynię w Egipcie, na szerokości Assuanu) 1.10 o godz. 7 rano.

Martwiłam się o niego, że zbacza z drogi, leci trudniejszą trasą, a tym samym traci siły.
On tym czasem nadal przemierzał długie odcinki drogi. Nadal leciał nietypowo, unikając doliny Nilu.
1/2.10 zatrzymał się na noc tuż przy granicy z Sudanem.
Kolejne dwie noce, po długim locie, spędził na pustyni. Wyraźnie zmienił też wędrówkę w kierunku Czadu.
Noc 3/4.10 spędił już chyba na terenach, gdzie występuje pora deszczowa, jeszcze na terytorium Sudanu.

_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 08 Paź, 10 23:52    

Albert pędził jak burza.
Odpoczywał jeszcze dwie noce po długich lotach w ciągu dnia - 4/5.10 i 5/6.10
6.10 o godz. 16:00 znalazł odpowiednie miejsce odpoczynku na dłużej - w Sudanie, tuż przy granicy z Czadem.


Żerował tam do wieczora i cały następny dzień - 7.10
Ostatni pomiar 21:00


Wybrał wspaniałe miejsce - koryto rzeki, która w porze deszczowej jest wypełniona wodą.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie 10 Paź, 10 19:19    

Przeniosłam kilka ostatnich współrzędnych Alberta na mapę bocianów NABU.
Zaznaczyłam jego trasę przelotu na biało _____ .



Albert jest blisko Anni w Sudanie.
Na tej samej szerokości co pozostałe bociany NABU: Romy, Hobor, Gustaw i Michael.

_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 12 Paź, 10 20:53    

Kolejne pasjonujące wiadomości o wędrówce Alberta.

Żerowisko w Sudanie, tuż przy granicy z Czadem, było tylko odpoczynkiem po długiej podróży.
Jego celem okazał się Czad. 8.10 przeleciał przez granicę.
Zatrzymał się jeszcze w jednym miejscu, ale tylko na noc.
Rano 9.10 leciał dalej, aż osiągnął odpowiedni cel.
Znalazł odowiednie miejsce do żerowania i zatrzymał się tam na cały dzień 9.10, oraz w nocy 10.10

Ostatni pomiar o 2:00

Albert jest obecnie blisko Louisa.

Bociany NABU i Albert :


Albert jest blisko Hobora i Romy
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37213
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 16 Paź, 10 21:02    

Albert znalazł miejsce odpoczynku i nie ruszał się z niego do 13.10, do godz. 13:00.

Połączyłam mapy z bocianami Loburg i Nabu, dodałam bociana szwedzkiego Bosse oraz bociana czarnego z Estonii Pirsu.
Wszystkie bociany znajdują się w jednym pasie, od wschodu do zachodu Czadu, w środkowej jego części.



Wcinają szarańczę, jak sądzę ;-)
___________________________________

16.10 godz. 22:00 - Albert nadal w tym samym miejscu w Czadzie.
___________________________________

19.10
Albert nie opuszcza swojego żerowiska.
http://holger.storchenhof...rt1011/1910.jpg
___________________________________

25.10 - Brak zmian.
___________________________________

28.10 - Nie ma zmian.
Terytorium żerowania Alberta jest najmniejsze w porównaniu z wszystkimi bocianami białymi w Czadzie.
Porusza się na terenie o szerokości około 14 km.

28.10 zakreślił prostokąt o łącznej długości boków 9,5 km. Wrócił na noc do tego samego miejsca, w którym nocował poprzedniej nocy 27/28.10
___________________________________

Albert poszerzył nieco swoje żerowisko oddalając się na południe 10 km ale wrócił do poprzednich miejsc żerowania.

30.10 pokonał 20 km. Ostatni pomiar 31.10 o godz. 2:00
Dzień wcześniej, 29.10, pokonał tylko 4 km.

Czyżby zaczęło brakować żywności i musiał jej szukać? A może po prostu chciał polatać.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Forum jest integralną częścią projektu "Bociany Integrują".

Administratorzy nie ponoszą odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników.