BOCIANY INTEGRUJĄ


Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: myewa
Pią 02 Lip, 21 21:57
21-30.06.2021
Autor Wiadomość
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 40179
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 25 Cze, 21 08:25    

Ostatnie burze tego frontu przeszły obok.
3:30 zerwał się silny wiatr. Burze przechodziły na południe od Ustronia, jedna nad Skoczowem.
Może popadał deszcz, ale niewielki i krótko, domyślam się na podstawie radaru windy.com
........................................

7:29 pisklaki aktywne - głośne klekociki, zawodzenia, piski. Może trafiłam na karmienie?
Później pisklaki nadal piszczały i skrzeczały.
7:38 słychać jak bocian chrobotał gałęziami na wysięgniku kamery, trwały prace renowacyjne po burzach.
Pisklaki się uspokoiły, tylko cicho popiskiwały.
7:52 pisklaki aktywne - skrzeczenia i piski.
7:54 uspokoiły się, piski ustały. Pisklaki nie są zakryte, bo słychać pojedyncze skrzeczenia, klekociki, co jakiś czas.

Niebo nad Ustroniem całkowicie zasnute chmurami i zamglone, chmury nisko, 17 stC, bez wiatru.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 40179
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 25 Cze, 21 09:54    

9:25 klekoty powitalne obu bocianów, jeden z nich wrócił z żerowiska
9:26 pisklaki obudzone - skrzeczały, klekotały i ... jadły, odbyło się karmienie.
Po jedzeniu cicho popiskiwały, później ucichły.
Śpią, tylko od czasu do czasu zaskrzeczą i zaklekoczą. Klekociki są coraz głośniejsze.

Przejaśnia się i znowu nadciąga jakaś chmura. 18 stC
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 40179
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 25 Cze, 21 22:24    

20:58 pisklęta aktywne - marudzą, skrzeczą, popiskują, klekociki. Po chwili zasypiają i tak na zmianę. Usnęły na dłużej do ...
21:24 skrzeczenia i klekociki, piski, żałosne marudzenie
21:28 ucichły - usnęły
21:29 klekoty powitalne obu bocianów, wrócił z wieczornego wypadu jeden z bocianów. Zazwyczaj jest to krótki wypad, więc wymiana bocianów i karmienie, szacuję, było przed 21:00.
Pisklaki się nie obudziły była cisza, nawet wtedy, gdy jeden z bocianów otrzepał pióra.
21:31 jeden pisklak zaskrzeczał i klekocik, piski .. cisza
21:45 skrzeczenie i klekocik, piski, jeszcze piski, marudzenie ... 22:07 cisza - usnęły

Wypogodziło się, ale niebo nadal zamglone, bez wiatru, 19 stC
Kamera na stoku na Czantorii
21:22

Pisklaki do północy spały. Budziły się co kilkanaście minut. Zawsze po obudzeniu - skrzeczenie + klekocik, czasami marudzenie. Takich klekocików było jeszcze przynajmniej 7.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 40179
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 26 Cze, 21 09:32    

26.06.2021

W nocy pisklaki co jakiś czas się budziły, skrzeczały i klekotały.

Beskidek i Czantorka się zdenerwowały:
00:17 i 00:38 klekotały


Od 5:30 pisklaki głośne - skrzeczały, piszczały. Dorosły bocian chrobotał przy wysięgniku. Czyżby było po karmieniu?
Później ucichły, albo odzywały się przytłumionymi głosikami jak spod skrzydeł bociana, czyli zostały przykryte.

6:14 znowu głośne skrzeczenia i klekociki. Czy to było karmienie?
Znowu bocian chrobolił pod wysięgnikiem.
6:29 cicho - pisklaki usnęły.

7:25 dorosły bocian klekotał, a pisklaki cicho.

8:27 pisklaki zaczęły marudzić - skrzeczenia i klekociki ... jeden pisklak bardzo głośno zaklekotał :!: - ma twardy dziobek i krzepę.
8:34 bocian chrobotał przy wysięgniku
8:40 pisklaki umilkły - usnęły

9:06 kropi deszczyk, a pisklaki spały.
16 stC, bez wiatru, zachmurzenie całkowite, chmury nisko. Na wschód od Ustronia przechodzi front burzowy, te chmury pochodzą ze skraju tego frontu. Ale burze są daleko, nad Tatrami i Słowacją.
Deszczyk padał a pisklaki ćwierkaniem dopominały się żeby je osłonić.
Bocian je zakrył, bo umilkły.
9:21 po deszczyku, najstarszy pisklak zaklekotał głośno. Poza tym nie było innych głosików pisklaków
9:28 klekocik pisklaka
9:30 skrzeczenia i klekocik

Bociany zmieniły swoje zachowanie, nie klekoczą podczas wymiany :-/
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 40179
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 26 Cze, 21 22:57    

Włączyłam dźwięk z przekazu 18:22-19:02

Kierunek wiatru się zmienił. Z północy nadciągnęła chmura deszczowa, mała i z niewielkim deszczem
Pisklaki skrzeczały piszczały, marudziły.
Jak deszcz większy zaczął padać to ćwierkały, klekociki również były.
Dopiero jak dorosły bocian je zakrywał, to milkły.
18:55 klekocik, deszczyk pada, pisklaki ćwierkają ... zostały przykryte
19:02 deszczyk kropi, pisklaki cicho.
...................................................

21:01 zaczęłam słuchać
Pisklaki bardzo aktywne :!:
Zaczęło się od klekociku starszaka, były jeszcze skrzeczenia.

Starszak klekocze od razu i dość głośno, nie wydaje na wstępie skrzeczenia gdy nabiera powietrza, lecz bezgłośnie wykonuje szybki wdech i klekocze.

Skrzeczenia i klekociki były w każdej minucie, pisklaki nie ustawały w dopominaniu się o jedzenie.
21:06 najgłośniej skrzeczały, kilka klekocików w krótkich odstępach czasu.
21:07 jakby coś połykały, czyżby dostały jedzenie?
W następnych minutach były ciszej, tylko trochę marudziły. 21:11 ucichły.

Moja interpretacja: Pisklaki wymusiły od dyżurującego bociana zrzut pokarmu. Jeszcze w wolu coś miał, więc im podał. Coś zjadły i dlatego później się uspokoiły.

21:19 klekocik starszaka

21:20 klekoty powitalne dorosłych bocianów, jeden z nich wrócił z żerowiska
Starszak zaklekotał, skrzeczenia, ale nie tak głośnie jak poprzednio.
21:21 pisklaki dostały jeść, nie mam wątpliwości. Przed, podczas i po jedzeniu rozlegały się klekociki.
21:22 zjadły, jeszcze popiskiwały, zapewne szukały resztek jedzenia w ściółce.
21:24 ucichły, jeszcze było słychać przytłumione popiskiwania jakby pisklaki zostały przykryte ... i pewnie tak było, bo umilkły całkowicie.
Drugi bocian nie wyleciał z gniazda, słychać było jak czesał pióra.
...........................................................

22:22 cisza w gnieździe, słychać tylko jak dorosły bocian się czesze, pisklaki śpią.

16 stC, nie zanosi się na deszcz. Wypogodziło się ale część Ustronia zasnuła mgła.
22:55 Kamera na stoku na Czantorii. Widoczna mgła w Ustroń-Polana i Ustroń-Jaszowiec.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
Ostatnio zmieniony przez myewa Sob 26 Cze, 21 23:07, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Elza 

Dołączyła: 15 Maj 2019
Posty: 122
Skąd: Cieszyn
Wysłany: Sob 26 Cze, 21 23:00    

Po dłuższej nieobecności byłam wczoraj pod gniazdem od 16.35 do 17.10. Na gnieździe jeden bocian, nie widziałam dobrze nóg, ale wydawało mi się, że to Czantorka. Był spokój, nic specjalnego się nie działo. Między gałęziami dostrzegłam jednego młodego bocianka. Wstał i rozłożył skrzydełka. Zdjęcia wstawię, jak uporam się z awarią programu do ściągania z komórki.
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 40179
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie 27 Cze, 21 22:15    

27.06.2021

Po południu: słonecznie, bezchmurnie, bezwietrznie, 22 stC.
14:20-14:45
Pisklaki na zmianę - przysypiały, budziły się, klekotały, skrzeczały, popiskiwały.
.............................................

Wieczorem: słońce zachodzi, bezchmurnie, bezwietrznie, 19 stC.

Od 18:47
Pisklaki na zmianę - przysypiały, budziły się, klekotały, skrzeczały, popiskiwały i ponownie zasypiały. Klekociki piskląt były często. Z czasem skrzeczenia były coraz głośniejsze i dłuższe, pisklaki domagały się jedzenia!
Ledwie skończyły kolejne skrzeczenia, przysnęły ... a słychać
21:08 lądowanie bociana, klekoty powitalne jednego bociana, drugi się nie odezwał
Pisklaki od razu podniosły wrzask, klekociki i znowu wrzask, wiedziały, że będzie jedzenie.
21:09 pierwsza porcja była podana szybko, łykały podany pokarm, a następnie znowu skrzeczały i klekotały.
21:10 jeszcze chciały jeść, jeszcze skrzeczały przeraźliwie.
Trochę czekały, niecierpliwiły się, wreszcie druga, większa porcja jedzenia podana, pisklaki wcinały.
Po jedzeniu długo przeszukiwały ściółkę w poszukiwaniu resztek bo nadal mruczały i przeraźliwie skrzeczały.
Stopniowo cichły, znowu przeraźliwie któryś skrzeczał, wreszcie zapadła cisza.
21:52 wrócił bocian z wieczornego przelotu (wyleciał prawdopodobnie zaraz po wymianie po 21:08), oba bociany klekotały na powitanie.
Pisklaki podniosły wrzask, chciały jeszcze dostać jedzenie, ale jedzenia już nie było.
21:56 zapadła cisza
22:02 jeden z dorosłych otrzepał pióra, pisklaki się nie obudziły
22:12 jedno z piskląt zaskrzeczało i zaklekotało, następnie cisza.

Temperatura 16 stC.

Najstarsze pisklę skończyło dzisiaj 21 dni.

Pisklaki spały mocno, do północy była cisza. Tylko raz jedno z piskląt zaklekotało o 22:57.
15 stC
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 40179
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 28 Cze, 21 16:38    

28.06.2021

00:398 klekocik pisklaka ... klekocik
00:39 zaklekotał Beskidek i Czantorka, klekot jednego dorosłego w głębi gniazda i klekot bociana, który stał przy wysięgniku.
--------------
4:00 pogodnie, wietrzyk, 13 stC.
4:00 jedno z piskląt żaliło się - skrzeczało. 4:12 ucichło.
--------------
6:00 w gnieździe cisza, czyżby pisklaki zostały same?
6:32 nagle pisklaki podniosły wrzask - skrzeczenia, klekociki, popiskiwania i ucichły.
6:40 znowu aktywne, skrzeczały, klekotały, zmieniły się głosiki na bardziej gardłowe, jakby połykały, czyżby dostały jedzenie?
16:45 coraz ciszej, pisklaki wydawały pojedyncze ćwierknięcia.
...........................................
Piękna pogoda, 24 stC, ale dla piskląt za gorąco
15:05 bardzo ciche popiskiwania, 15:08 cisza
15:20 żalą się, ćwierkają jak przy proszeniu o wodę, ani jednego klekociku
- - - - moja interpretacja: bocian wyleciał, zostawił pisklaki i wrócił z wodą, tak uważam, mimo, że nie było słychać lądowania.
15:25 cicho
- - - - moja interpretacja: bocian zostawił pisklaki, odleciał. Nie były długo same, tylko 3 minuty.
15:28 Lądowanie bociana w gnieździe. Uderzył lotkami o wysięgnik i narobił hałasu.
Pisklaki się przestraszyły, zaskrzeczały nerwowo, a następnie podniosły wrzask. Ciszej się zachowywały jak czekały na zrzut.
Pierwszy zrzut wykonany, bo pisklaki coś łykały, znowu oczekiwanie ze skrzeczeniem i drugi zrzut wykonany, coś łykały, a chwilę później klekocik.
Po jedzeniu jeszcze skrzeczały, skrzypiały, ćwierkały. Stopniowo się uciszały, milkły, znowu marudziły.
15:36 cisza
- - - - okazało się, że zostały same, bo bocian dorosły poleciał po wodę
15:38 Bocian wrócił, było słychać jego lądowanie bo zrobił pęd powietrza, pisklaki podniosły wrzask.
Dopominały się picia. Głosiki przeszły w chrapliwe zawodzenie lub cieniutkie zawodzenie. Kichnięcie pisklaka, to znaczy, że dostawały wodę.
Pisklaki nie przestawały skrzeczeć, a to znaczy, że dorosły był w gnieździe.
15:59 Bocian wrócił z żerowiska (był to ten, który zostawił pisklaki same o 15:25, tak więc szybko wrócił). Bociany zaklekotały na powitanie.
Chwila ciszy, opóźniona reakcja piskląt, skrzeczały i klekotały i jeszcze kilka razy, czekały na zrzut pokarmu.
16:00 wyrywały sobie coś i połykały, potem skrzeczały.
Od tego czasu na zmianę - cichną i znowu przeraźliwie skrzeczą i piszczą, a to znaczy, że dorosły został z nimi.
16:28 pisklaki usnęły
16:31 dorosły bocian wykonywał pojedyncze kłapnięcia dziobem, 4 razy, coś go zdenerwowało, pisklaki cicho zaskrzeczały i znowu usnęły.
16:34 jeszcze raz dorosły kłapnął dziobem, pisklaki śpią.

Wniosek z dzisiejszego nasłuchu: Pisklęta zostają same, na razie na krótko, na kilka minut.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
Ostatnio zmieniony przez myewa Wto 29 Cze, 21 21:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 40179
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 28 Cze, 21 21:52    

Jeden dorosły bocian był cały czas z pisklakami.
16:55 seria klekocików pisklaków
17:09 dorosły bocian zaświszczał i zaklekotał ostrzegawczo
17:12 dorosły bocian zaświszczał i zaklekotał ostrzegawczo
17:17 najpierw zaskrzeczał i zaklekotał pisklak, następnie dorosły bocian zaświszczał i zaklekotał ostrzegawczo
Potem pisklaki zachowywały się różnie:
- bardzo marudziły, skrzecząc głośno
albo
- zapadała cisza, przysypiały
albo
- skrzeczały i klekotały
albo
- skrzeczały niskim tonem i popiskiwały
21 stC

Przed 21:00 spały dłużej.
21:00 obudziły się i cały czas skrzeczały, żałośnie lamentowały, były głodne, klekociki również były.
21:23 wrócił bocian z żerowiska, dolatywał i klekotał, razem klekotali z tym, który był na gnieździe. Szum skrzydeł, być może dyżurujący bocian odleciał.
Pisklaki przycichły.
21:24 podniosły lament, już wiedziały, że będzie jedzenie - klekociki, głośne skrzeczenia, dostały jeść - połykały pokarm, napychały gardziołka.
21:26 jeszcze nie koniec, jeszcze coś bocian im podał, jeszcze połykały.
Strasznie skrzeczały, były bardzo zaabsorbowane czymś do jedzenia. Może dużo jedzenia zostało w ściółce, a może zostało coś za dużego dla nich.Tak były zajęte, że nie miały czasu zaklekotać.
21:30 ucichły ale jeszcze marudziły
21:34 usnęły - cisza
Później odzywały się sporadycznie.

23:32 pisklaki obudziły się, zaskrzeczały, zaklekotały. Zaklekotał dorosły bocian. Pisklaki jeszcze zaklekotały, skrzeczały trochę i usnęły 23:33
Prawdopodobnie w gnieździe jest jeden dorosły bocian.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 40179
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 29 Cze, 21 22:12    

29.06.2021

W południe słonecznie, bez chmur, ale niebo zamglone, 25 stC.

13:16-13:26 Pisklaki minimalnie aktywne, był z nimi jeden z rodziców.
Skąd wiadomo, bo odzywały się regularnie, a jakby rodzica nie było, to siedziałyby cicho.
Popiskiwały, klekociki, milkły-przysypiały ... tak na zmianę.
..........................
16:15-16:40 Pisklaki aktywne, był z nimi jeden z rodziców.
Kwakały prosząc o picie, popiskiwania, klekociki, przysypiały, skrzeczenia itp.
..........................
Pogodnie, wcześniej przeszły burze przez region ale ominęły Ustroń. 22 stC

20:48 cisza - pisklaki spały
20:51 skrzeczenia przez sen, obudziły się, klekociki, zawodzenie-marudzenie-skrzeczenie ... i tak z małymi przerwami aż do przylotu Beskidka.
21:26 bocian leciał i klekotał (Beskidek?). Po wylądowaniu klekotali razem Beskidek i Czantorka.
Ledwie pisklaki podniosły wrzask, a nastąpił zrzut jedzenia, coś pisklaki połykały.
21:28 nadal głośno skrzeczały i klekocik
21:29 bocian coś jeszcze im dał do jedzenia, z czym się zmagały.
Jeden pisklak aż chrapał, chyba połykał coś dużego. Drugi pisklak piszczał, nie załapał się na dokładkę.
Skrzeczenie, klekocik.
Chrapanie zmieniło się w świszczące skrzeczenie.
Świszczące skrzeczenie przeszło w skrzypiące skrzeczenie, a młodszy pisklak piszczał tym samym głosikiem.
21:36 pisklaki odzywały się coraz ciszej
21:39 ucichły - zasnęły
21:48 bocian otrzepał pióra
21:51 pisklaki na chwilę się obudziły - zaskrzeczał i zaklekotał starszak, zapiszczał młodszy.

Do północy pisklaki spały spokojnie.
Zbliżają się burze z Czech i Słowacji. 21 stC
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 40179
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 30 Cze, 21 06:12    

30.06.2021

1:00 silny wiatr
1:15 wiatr porywisty, pisklaki się odezwały, zaskrzeczały, klekocik pisklaka
klekot dorosłego bociana
Prawdopodobnie w gnieździe nocował jeden bocian.

1:47 przekaz został przerwany

Front burzowy przeszedł szybko. Ok 3:00 było już po deszczu według windy.com

Kamera ze stoku na Czantorii https://czantoria.webcamera.pl/
6:00
Mgła, 18 stC
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 40179
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 30 Cze, 21 18:19    

Przekaz został uruchomiony, można podsłuchiwać. Tyle, że w gnieździe cicho.

Od 16:55 tak było cicho w gnieździe, że aż dziwne.

17:27 podjechałam po gniazdo, piękny widok:
Beskidek stał, a 2 pisklaki się wychylały między jego nogami.
Beskidkowi coś na niebie się nie podobało. Pisklaki od razu się położyły.
Podniosły się jak odjeżdżałam o 17:42.
Co ten Beskidek zrobił, że młode takie grzeczne?
Jestem przyzwyczajona, że one często się odzywają.

Zdjęcie telefonem. Pozostałe zdjęcia w aparacie.

Niestety przekręcone, ale nie mam możliwości poprawienia.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 40179
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 30 Cze, 21 22:58    

Zdjęcie do poprzedniego postu:
Beskidek z pisklakami.


..................................................

Wieczorem pod gniazdem, po 21:00. Jak zwykle o tej porze wracał drugi bocian z żerowiska i teraz też tak było.
Ale co innego słyszeć, a co innego widzieć i słyszeć ;-)

21:20 Czantorka z pisklakami, podnosiły skrzydełka, ale nie pokazały się całe. Zdjęć nie robiłam, za słabe światło.
21:30 Z klekotem przyleciał Beskidek, powitali się z Czantorką klekotami.


Beskidek dawał jeść pisklakom. Podsłuchałam z przekazu - skrzeczały.
Czantorka poszła pod kamerę, a po chwili poleciała ...

... na latarnie przy ulicy.


Pisałam wcześniej, że w nocy przebywa na gnieździe jeden bocian. Teraz wiadomo gdzie się udaje.

Latarnia to nowa miejscówka, bociany ustrońskie nigdy nie używały tej latarni.
Ostateczny dowód na to, że to jest Nowa Czxantorka.
Pod gniazdem znajdowało się kilka odchodów bocianich, a to znaczy, że dzisiaj już tam siedziała.
Burza nocna zmyła odchody wcześniejsze.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
Naka 


Dołączyła: 26 Cze 2012
Posty: 28012
Skąd: Płock
Wysłany: Czw 01 Lip, 21 08:45    

Zdjecia bardzo fajne.

I nareszcie przyjrzalalam sie Czantorce !!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Forum jest integralną częścią projektu "Bociany Integrują".

Administratorzy nie ponoszą odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników.