BOCIANY INTEGRUJĄ


Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: myewa
Nie 02 Maj, 21 00:43
19-30.04.2021
Autor Wiadomość
Naka 


Dołączyła: 26 Cze 2012
Posty: 28012
Skąd: Płock
Wysłany: Śro 28 Kwi, 21 21:38    

Fajne fotki. Dzieki Elza i Johnny.

Mozliwe , ze sa juz dwa jajeczka ??
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 40179
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 28 Kwi, 21 21:50    

Okazuje się, że z pomocą obserwatorów na miejscu można dużo się dowiedzieć o zwyczajach Czantorki i Beskidka.
Dziękuję Johny i Elza za dzisiejsze relacje. Jesteście super! :-D

Nasłuchiwanie też coś wnosi ;-)

Zakończyłam poprzednią relację o 17:25.

Później raczej nic się nie działo. Jednak mogłam coś przegapić, bo były chwile, gdy się oddalałam od głośników.
Jak już wcześniej pisałam, chrobotania i pukania mogą być mylące.
19:54 otrzepanie piór. To już świadczy o tym, że przynajmniej jeden bocian był w gnieździe.
20:23 nie wiem co to było, może pomachanie skrzydłami, a może jeden przyleciał. Nie było żadnych klekotów.
20:23 ale po chwili, w tej samej minucie była kopulacja.
20:44 klekoty wspólne obu bocianów. Albo jeden jeszcze wylatywał z gniazda i właśnie wrócił, albo postanowili sobie poklekotać.
20:44 kopulacja
21:31 kopulacja

Wszystkie zebrane informacje świadczą o tym, że bociany mają pierwsze jajko. Jeżeli mają, to zostało zniesione późnym wieczorem 26.04.
Ewentualnie, późnym wieczorem 27.04, ale raczej ta pierwsza data.

Od 21:44 słychać było syczenia, otrzepywanie piór. Czyżby chodziło o drugie jajko? Być może.
22:35 kopulacja
Szelesty, pukanie.
22:43 kopulacja
22:53 kopulacja blisko mikrofonu, bo dobrze było słychać.
Następnie nastąpiła cisza, aż do północy. Bociany spały.
23:59 kopulacja
00:20 kopulacja blisko mikrofonu, bo dobrze było słychać.

Niesamowite ile tych kopulacji jest w gnieździe w Ustroniu! Prawdopodobnie nie wszystkie są udane, ale prób jest bardzo dużo.
Obserwuję inne gniazda. Np. w tym roku w Woli Suchożebrskiej (wątek: Bociany w Polsce) wieczorem, podczas znoszenia pierwszego jajka nie było ani jednej kopulacji. Wieczorem, kiedy było znoszone drugie jajko, również nie było kopulacji, nawet prób nie było.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 40179
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 29 Kwi, 21 08:06    

Od 7:12
Bociany w gnieździe. Słychać chrobotania, nawet gałęziami o wysięgnik.Cichy klekocik jednego też był. Tak jak przy doposażaniu gniazda w nowe materiały.
7:45 kopulacja
7:33 szum skrzydeł i zapadła cisza.

Widok ze stoku narciarskiego z Czantorii na Ustroń.
7:39
https://czantoria.webcamera.pl/
Zachmurzenie, wiatr się wzmaga, 11 stC.

8:45 słychać klekot dolatującego bociana, jak wylądował rozległy się klekoty obu bocianów.
Potem był odgłos syczenia-świszczenia, taki jak bociany wydają gdy wydmuchują powietrze przez dziób.
Odbyła się kopulacja.
Zapanowała cisza.
.........................
10:43 szelest skrzydeł.
W tej samej minucie kopulacja. Po czym w gnieździe zapanowała cisza. Podmuchy wiatru są silne.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
Johnny 

Dołączył: 18 Kwi 2021
Posty: 11
Skąd: Ustroń
Wysłany: Czw 29 Kwi, 21 15:33    

Przejeżdżałem o 12:50 były oba boćki. O 13:40 przyjechałem na parking - jadąc z przeciwnej strony - widziałem 1 bociana, z perspektywy parkingu - z początku gniazdo wydawało się puste - po chwili pojawił się bociek i dość szybko wzbił się w powietrze - najpierw krążył nad gniazdem potem poleciał w kierunku rzeki Wisły - wyraźnie widać było drugiego bociana i wspólne krążenie.








 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 40179
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 29 Kwi, 21 17:32    

To znaczy, że bociany zostawiły gniazdo? Jeżeli tak było, to nie mają jajek :-(
_____________________________________

17:04 ostry świst-syk, klekot ostrzegawczy jednego bociana.
17:05 klekot bociana, który dolatywał do gniazda, następnie klekoty obu bocianów na gnieździe.
Klekoty były ostre, wydawane seriami, przedzielane ostrym świstem.
17:04 kolejne 2 serie klekotów.
17:09 kopulacja
17:12 znowu klekoty odstraszające
17:20 kopulacja
17:30 jest przynajmniej jeden bocian, otrzepał pióra.
17:35 są oba - kopulacja
17:47 wspólne klekoty
17:58 wspólne klekoty
18:00 silny wiatr
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 40179
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 29 Kwi, 21 21:52    

Nie daje mi spokoju sytuacja, którą obserwował Johnny.
Nie chcę na siłę forsować teorii o jajkach, ale jest wytłumaczenie.
W poprzednich latach, będą pod gniazdem widziałam sytuację, gdy obcy bocian usiadł na dachu kościoła, a ustrońscy go ignorowali, nie klekotali na niego.

Wracając do zaobserwowanej dzisiaj sytuacji.
Jeden z naszych mógł przeganiać obcego w powietrzu. Drugi z naszych siedział na jajkach. Nie klekotał, bo nie czuł się zagrożony. Trochę to skomplikowane.

Jest jeszcze szansa, że bociany mają jednak 2 jajka. Jeżeli mają te jajka, to powinno być tego wieczoru spokojnie w gnieździe. Jak Beskidek i Czantorka będą tak samo aktywni jak w poprzednie noce, to znaczy, że jajek nie mają, bo przy 2 jajkach to już porządnie wysiadują a nie miłostki im w głowach ;-)

Na podstawie dźwięku, przekaz YouTube:

19:12 któryś bociek wrócił do gniazda. Słychać było jak leciał i klekotał. Drugi był w gnieździe. Klekotali oboje.
19:16 kopulacja
19:51 wspólne klekoty
19:52 kopulacja
20:18 wspólne klekoty
cisza
21:47 kopulacja (dobrze było słychać)
cisza
22:50 kopulacja
cisza, tylko trzeszczenie piór, jakby któryś bocian się czesał
23:09 próba kopulacji, za krótko trwała.
Wzmógł się wiatr.
Wiatr ucichł.
00:00 kopulacja

Kopulacje lub ich próby są częste. Wieczorem, do północy było ich 5.
Między kopulacjami jest cisza. Wczoraj między kopulacjami było często słychać szelesty, stukania, szurania oraz syczenie-świszczenie (porozumiewanie się bocianów gdy nie klekoczą).
W zeszłym roku, po 2 jajku również były częste kopulacje.

00:38 kopulacja
1:11 bocian zabrał się za wysięgnik - chrobotał o niego dziobem.
1:12 kopulacja
1:24 rozpadało się, wzmógł się wiatr. 1:30 - To jest burza :shock: Leje równo.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 40179
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 30 Kwi, 21 08:46    

Burza przeszła około 2:30.

8:16 Widok ze stoku narciarskiego na Czantorii. Zaznaczyłam, gdzie jest gniazdo (w przybliżeniu).
https://czantoria.webcamera.pl/

Kamery na Rynku nie działają.

W gnieździe:
8:19 otrzepanie piór
8:20 świszczenie boćka, krótki witający klekocik.
8:21 Otrzepywanie piór, jakby próba kopulacji, syczenie, jakiś szum i zapanowała cisza.
9:20 Kropi deszcz. Nie słychać z mikrofonu. Widać z kamery na Czantorii i na Rynku (już działają kamery na rynku).
Wyszło słońce.
9:34 Otrzepanie piór i kopulacja, to znaczy, że w gnieździe są oba bociany.
10:20 Otrzepanie piór.
10:22 kopulacja
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
Johnny 

Dołączył: 18 Kwi 2021
Posty: 11
Skąd: Ustroń
  Wysłany: Pią 30 Kwi, 21 16:52    

Około godz 15:10 jeden bocian w gnieździe. Po 15:40 byłem pod gniazdem przez 10 min - niestety pusto.

Ps. Pogoda piekna 20stopni. Tłumy ludzi przyjezdza na majówkę...

Ostatnio zmieniony przez Johnny Pią 30 Kwi, 21 17:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Naka 


Dołączyła: 26 Cze 2012
Posty: 28012
Skąd: Płock
Wysłany: Pią 30 Kwi, 21 16:55    

Dzieki Johnny. To potwierdza, ze w gniezdzie nie ma jajka.
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 40179
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 30 Kwi, 21 16:57    

Dziękuję Johnny. To jeszcze nic nie przesądza. Korona jest wysoka, czasza głęboka. Jak bocian siedzi, to go nie widać.
Pół godziny i dłużej bocian może siedzieć, nie ruszać się, zanim będzie wietrzył jajka.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
Johnny 

Dołączył: 18 Kwi 2021
Posty: 11
Skąd: Ustroń
Wysłany: Pią 30 Kwi, 21 17:07    

myewa napisał/a:
Dziękuję Johnny. To jeszcze nic nie przesądza. Korona jest wysoka, czasza głęboka. Jak bocian siedzi, to go nie widać.
Pół godziny i dłużej bocian może siedzieć, nie ruszać się, zanim będzie wietrzył jajka.


Tez mam taką nadzieję. Co prawda przez ten czas pod gniazdem włączyłem nasłuch youtube - niczego to nie potwierdzilo ani zaprzeczyło.
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 40179
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 30 Kwi, 21 18:21    

Relacja pni Krystyny 13:20.
Jeden bocian siedział w gnieździe.

https://www.facebook.com/...81866048501767/
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 40179
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 30 Kwi, 21 18:25    

Nasłuchuję 1,5 godziny. Nic nie świadczy o tym aby w gnieździe był jakiś bocian. A wszystkie poprzednie obserwacje, i wzrokowe, i słuchowe, potwierdzały, że bociany już wysiadują. :-/

Od przylotu samicy minęło 12 dni.
Aż dziwne, że nie mają jajek!
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
Elza 

Dołączyła: 15 Maj 2019
Posty: 122
Skąd: Cieszyn
Wysłany: Pią 30 Kwi, 21 22:18    

A ja byłam od 16:20 przez 10 minut.
Na gnieździe był jeden bocian. Znowu trafiłam na Beskidka, co potwierdziła myewa.

Beskidek ni to siedział, ni to leżał bardziej z boku dołka


Zdjęcia robiłam pod słońce, są nieco przyciemnione


Chwilę później wstał, pogrzebał w dołku, coś wyrzucał, jakieś śmietki. Trochę to wyglądało, jak pielęgnacja jajka, ale to tylko moje domysły :-/




Zapozował do ostatniego zdjęcia ;-)
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 40179
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 01 Maj, 21 00:08    

Elza dziękuję :-D

Nie wiem, czy trafiłam w przekazie na 16:20, ustawiłam 5 minut wcześniej. Nie było słychać odgłosów wydawanych przez bociana, który grzebie w ściółce.
Albo nie trafiłam, albo odgłosy z zewnątrz zagłuszały.
Nie da się usłyszeć jak bocian wysiaduje :mrgreen:

Poprzednio pisałam, że słuchałam ponad 1,5 godziny i nic nie było słychać. Mimo to, nie wyłączyłam dźwięku. Nadal nic nie było słychać w gnieździe. Czasem jakieś stuknięcie, ale zagłuszane przez odgłosy z zewnątrz.
Nie było nic więcej słychać.
Albo bocianów nie słychać, ze względu na hałasy w ciągu dnia. Albo tak cicho się zachowują. Albo obecna Czantorka jest tak młoda, i niedojrzała, że zostawia jajka! :shock: Jeżeli tak jest, to może po zniesieniu kolejnego jaja zadziała u niej instynkt. Nie sądzę aby Beskidek mógł zostawić jajka. Sprawdził się w ubiegłych latach jako doświadczony tata.

19:02 ​nareszcie coś konkretnego - otrzepanie piór, aż cofnęłam i odsłuchałam ponownie żeby się upewnić :-) Czyli jakiś bocian był w gnieździe.
19:24 pukanie, odgłos pochodził z gniazda.
19:33 krótki, pojedynczy klekot (może ze cztery klapnięcia dziobem), jakby lądowanie, od razu klekoty obu bocianów. Nie mogę stwierdzić jednoznacznie, czy jeden bocian był w gnieździe, a drugi wrócił, czy oboje wrócili. Odsłuchiwałam kilka razy.
Zaraz po klekotach była kopulacja.
Później odgłosy z zewnątrz zagłuszały.
20:20 jeden bocian dolatywał do gniazda i klekotał (wyraźnie słyszalne), następnie zaklekotały oba bociany na powitanie. Słychać dzieci bawiące się przy bocianówce. Jedno krzyknęło bocian, bocian ;-) :-)
20:21 kopulacja
Później 2 razy było słychać otrzepanie piór.
20:35 kopulacja, wszystko dobrze było słychać i długo, znaczy, że udana.
21:29 kopulacja
21:59 klekoty trwające parę sekund
22:56 pukanie i chrobotanie jakby odgłos grzebania w ściółce
22:57 kopulacja
22:58 pukanie i chrobotanie jakby odgłos grzebania w ściółce
22:59 to samo, tylko głośniej
23:02 cisza
.... Tu nasuwa mi się obraz, jak samiczka mocno przegrzebuje dziobem ściółkę, przed złożeniem jaja ... Ale to tylko domysły.
Beskidek się czesał. Aż pióro zatrzeszczało, nieprzyjemny dźwięk. Oraz otrzepał pióra.
23:45 Ponownie odgłosy pukania, jak podczas grzebania w ściółce - 3 minuty. Pojedyncze syczenie-świst wydychanego powietrza. Po czym zapanowała cisza. Na dłużej.
.... Beskidek mógł przejąć opiekę nad jajkami, jeśli są.... Od tego momentu nie było kopulacji, czesania piór, żadnych odgłosów, przez przynajmniej 40 minut.
00:42 odgłos czesania piór.
00:43 otrzepanie piór i kopulacja
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Forum jest integralną częścią projektu "Bociany Integrują".

Administratorzy nie ponoszą odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników.