BOCIANY INTEGRUJĄ


Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: myewa
Pon 25 Maj, 20 00:16
23-24.05.2020
Autor Wiadomość
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 38075
Skąd: Łódź

Wysłany: Pią 22 Maj, 20 23:59    23-24.05.2020

Ten temat przeznaczony jest na obserwacje ustrońskiego gniazda 23-24 maja 2020.

Gniazdo zajmuje samiec z obrączkami - Beskidek Ligocki oraz samica bez obrączek - Czantorka.
5 jajek

Stan na 23.05.2020:
Pierwsze i drugie pisklę - 10 dzień życia
Trzecie pisklę - 7 dzień życia
Czwarte pisklę - 5 dzień życia
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
Ostatnio zmieniony przez myewa Pon 25 Maj, 20 00:34, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Naka 
Naka


Dołączyła: 26 Cze 2012
Posty: 23130
Skąd: Płock
Wysłany: Sob 23 Maj, 20 07:00    

Maluszki sa z Beskidkiem !

 
 
Naka 
Naka


Dołączyła: 26 Cze 2012
Posty: 23130
Skąd: Płock
Wysłany: Sob 23 Maj, 20 07:10    

Maluszki sa glodne. Piszzca Beskidkowi. Beskidek wstal za potrzeba.

Zimno i deszczowo !

 
 
Naka 
Naka


Dołączyła: 26 Cze 2012
Posty: 23130
Skąd: Płock
Wysłany: Sob 23 Maj, 20 07:18    

Jest mamusia ! Beskidek odlecial.

Czantorka nakarmila dzieci. Byla sama drobnica !! Wszystkie z wiekim apetytem jadly.



Poczatkowo maluszek byl z tylu ale swoim sposobem wkrecil sie pod rodzenstwemi przebil sie do stolu !!
Tez sie najadl !
Czantorka bardzo szybko posprzatala i przykryla dzieci.

 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 38075
Skąd: Łódź

Wysłany: Sob 23 Maj, 20 08:37    

4:20 Czantorka wyleciała przed świtem, ledwie szaro zaczęło się robić.
5:14 Czantorka wróciła i odbył się pierwszy posiłek, sama drobnica, a jadły wszystkie pisklaki.
6:01 Wrócił Beskidek, nakarmił dzieci drobnym pokarmem.
7:13 Wróciła Czantorka, jak opisała Naka.
_________________________

8:17 żyłka na dziobie Czantorki.
Czantorka zostawiła małe i poszła na koronę gniazda poprawiać gałęzie.
Wróciła do dołka i miała na dziobie przyklejoną żyłkę.
To pewnie ta sama, którą na dziobie przyniósł Beskidek 20.05, o godz. 21:35.

Czantorka machała tą żyłką nad głowami piskląt. Kilka razy się schylała. Pewnie żyłka spadła. :-( :evil:
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
Ostatnio zmieniony przez myewa Sob 23 Maj, 20 09:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Naka 
Naka


Dołączyła: 26 Cze 2012
Posty: 23130
Skąd: Płock
Wysłany: Sob 23 Maj, 20 08:43    

Malutkie sa odkryte !! Przytulily sie do siebie !! Jest zimno i deszczowo.


 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 38075
Skąd: Łódź

Wysłany: Sob 23 Maj, 20 09:37    

Już ponad 2 godziny Beskidka nie ma (2,15).
Czantorka przykryła maluchy.
W Ustroniu nie padało w nocy i rano. Chmury deszczowe nadciągają.


Czantorka nakryła maluchy ale starsze nie mogą usiedzieć, wyglądają.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 38075
Skąd: Łódź

Wysłany: Sob 23 Maj, 20 09:58    

Trudno je uspokoić gdy są głodne. Czantorka wstała.


Starszaki już próbują czyścić swoje piórka.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
  
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 38075
Skąd: Łódź

Wysłany: Sob 23 Maj, 20 10:28    

10:18 Wrócił Beskidek, po ponad 3 godzinach. Czantorka dostrzegła go już kilka minut wcześniej. Po powitaniu klekotami, Czantorka poleciała.


Beskidek zrzucił zaskrońce, ale od malutkich do średnich. Każdy pisklak zajadał, maluszek po prawej.

Maluszek chciał połknąć zaskrońca, za dużego dnia niego. Beskidek sprzątnął kilka średnich zaskrońców, zabrał też z dziobka maluszkowi. Na szczęście jeszcze zostało co nieco drobnego pokarmu, którym już nie byli zainteresowani starci bracia. maluszek coś zajdł.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
  
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 38075
Skąd: Łódź

Wysłany: Sob 23 Maj, 20 10:57    

10:51 Beskidek zrzucił ponownie ten sam pokarm, który sprzatnął poprzednio, czyli zaskrońce.
Maluszek był pierwszy. Coś dziobał.

Potem połykał za dużego dnia niego zaskrońca.

Ponownie Beskidek mu go odebrał.

Deszcz się zbliża.

Kilka kropel spadło i na razie to koniec padania.

12:00 zaczęło padać.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
  
 
 
 
Naka 
Naka


Dołączyła: 26 Cze 2012
Posty: 23130
Skąd: Płock
Wysłany: Sob 23 Maj, 20 14:03    

Maluszki sa z Beskidkiem. bardzo mu marudza !

Beskidek odkryl dzici a one takie przemoczone !

LB poszedl za potrzeba . male swiergotaly .



 
 
Naka 
Naka


Dołączyła: 26 Cze 2012
Posty: 23130
Skąd: Płock
Wysłany: Sob 23 Maj, 20 14:12    

Czantorka zaserwowal im dzdzowniczki. Ale byl tez krecik, ktorego Cz polknęła.

Male dziobaly. Zrobilo sie cicho. Cz reszte posprzatala i zakryla dzieci.



Ostatnio zmieniony przez myewa Sob 23 Maj, 20 16:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 38075
Skąd: Łódź

Wysłany: Sob 23 Maj, 20 16:31    

Pisklaki, pod opieką Beskidka musiały długo czekać na Czantorkę - 3 godz, 15 min. W tym czasie trochę padał deszcz, ale niewiele.

14:08 przyleciała Czantorka z grudką czegoś co przypominało obornik koński.
Dała jeść. Wygłodniałe pisklaki rzuciły się na jedzenie. Był drobny pokarm i ze 2 myszki, które sprzątnęła Czantorka.

15:03 Czantorka dała dokładkę. Maluszek nie jadł, został z tyłu. Jedną myszkę zjadła Czantorka, drugą myszkę zjadł jeden ze starszaków.

15:49 Wrócił Beskidek z pokaźną porcją siana. Wrócił po 45 minutach. Położył je obok pisklaków i dał im jeść. Jadły tyłem do na, nie wiadomo co. Maluszek był z przodu.

On ma tak brudną główkę, że bardzo wyróżnia się spośród rodzeństwa.

Na trochę Beskidek przykrył pisklaki. Teraz śpią na powietrzu. Nie pada, jest wiaterek, ok 14 stC.
Ten pierwszy front rozpadł się i nie przyniósł spodziewanych opadów. Idzie drugi front - burzowy.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
  
 
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 38075
Skąd: Łódź

Wysłany: Sob 23 Maj, 20 17:03    

Beskidek wyprawiał ewolicje z gałęzią. Poszedł ją poprawiać pod kamerą. Wrócił z nią do pisklaków. Majdał nią nad ich główkami. Położył przed nimi, chciały ją dziobać.
Potem próbował rzucić ją na koronę gniazda. Po kilku próbach gałąź wylądowała dostatecznie daleko od piskląt.


W tym momencie przyleciała Czantorka z nowymi patykami - 16:54. Nie było jej tylko godzinę.


Pisklaki dostały dużo drobnego jedzenia. Maluszek był z przodu. Wcinały, a z dziobków zwisały im długie dżdżownice.

Starszak zaklekotał.

Maluszek zaklekotał.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
  
 
 
 
Naka 
Naka


Dołączyła: 26 Cze 2012
Posty: 23130
Skąd: Płock
Wysłany: Sob 23 Maj, 20 17:59    

Wricil Beskidek !! czantorka polecial !
Byly klekociki !



 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Forum jest integralną częścią projektu "Bociany Integrują".

Administratorzy nie ponoszą odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników.