BOCIANY INTEGRUJĄ


Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Makov - Czechy
Autor Wiadomość
Naka 
Naka


Dołączyła: 26 Cze 2012
Posty: 19604
Skąd: Płock
Wysłany: Sob 27 Kwi, 19 09:34    

27 kwietnia

Co za szczescie !!


Maruszka i Honzik maja pierwszego pisklaczka !!!

Wyklul sie wczoraj okolo godz. 13.20

https://www.youtube.com/watch?v=95YkgJ4xUDo

Rano dolek szczelnie przykryty !



Maruszka odkryla dolek. malutka gloweczka jest widoczna !!
Maruszka czysci w dolku.

 
 
belcia 


Dołączyła: 15 Kwi 2007
Posty: 5259
Skąd: Łódż

Wysłany: Sob 27 Kwi, 19 19:33    

Super!

Widziałam dostawę wody i jedzonka.
Honzlik ogrzewał maluszka a Maruszka w tym czasie piła wodę. Zeby nie musiała chodzić daleko od gniazda ma obok miski z woda i jedzeniem. Maruszka bardzo kuleje na ta chora nogę.
Bociany widziały już że do gniazda zbliża się pan Libor i odeszły.



Pan Libor napełnił woda pojemnik i dał również do miski mięsko

Kiedy opiekun już odszedł szybko do gniazda jako pierwszy wrócił Hozlik
Zaraz za nim wróciła Maruszka

 
 
Naka 
Naka


Dołączyła: 26 Cze 2012
Posty: 19604
Skąd: Płock
Wysłany: Nie 28 Kwi, 19 07:39    

28 kwietnia

Malenstwo jak wcina !!

https://giphy.com/gifs/IhslAa2PjGhk7oswap


Juz jak rosnie i jak wcina !!

https://www.facebook.com/...100008792714633

PS.

Belcia !!

Jedzonko Maruszka dostaje codziennie od chwili wypadku z noga.
 
 
Naka 
Naka


Dołączyła: 26 Cze 2012
Posty: 19604
Skąd: Płock
Wysłany: Wto 30 Kwi, 19 19:28    

30 kwietnia

Malutki pisklaczek dostal jedzonko od Honzika !

https://www.youtube.com/watch?v=YHDIh2Q7SoU

godz. 19.30

Byla wymiana na dolku. Honzik wstal i przekazal Maruszce dolek z pisklaczkiem.




Maruszka bardzo delikatnie chodzila wokol dolka. Nie staje na tej nodze chorej. Podpiera sie tylko. Ale tak uwaznie karmila pisklaczka , ze ani razu nie przygniotla malego.

Maly pisklaczek wcinal jedzonko !!
Nie byl glodny. Jedzonka ma w bród !! Maruszka pilnowala, zeby za duzo nie zjadl.

Potem posprzatala i przykryla malego !

 
 
Naka 
Naka


Dołączyła: 26 Cze 2012
Posty: 19604
Skąd: Płock
Wysłany: Pią 03 Maj, 19 19:24    

3 maj

Honzik czeka na zmiane !!



A w gniezdzie Vodnan pani Vodnanowej wyklul sie pierwszy pisklaczek !!
Vodnan w Syrii kolo Homs.

https://www.facebook.com/...&type=3&theater

Tlumaczenie google :

"Nasz bocian Vodňan, który wypuściliśmy na wolność w 2016 roku po powrocie przez dwa lata, wraca do domu z Afryki. Leciał nad lub raczej okrążał niebezpieczne terytorium Libanu, gdzie co roku strzelają tysiące bocianów, a dziś jest w Syrii niedaleko Homs. Tymczasem przeleciał około 3000 kilometrów. Interesujące będzie zobaczyć, gdzie pierwszy bocian wylęgł się w tradycyjnym miejscu gniazdowania w Vodnany. Możesz iść z nami ścieżką, trzymaj kciuki. "

Honzik nareszcie sie doczekal !!

Maruszka wpuscila go na dolek.
Honzik umyl maluszkaowi kuperek, Pomoscil mu dolek . Potanczyl wokolo dolka !



Maluszek jedzonka nie dostal. Widocznie wczesniej karmila go Maruszaka.
Honzik utulil maluszka !

W nastepnym jajeczku robi sie dziurka.



Teraz maluszkowi jest cieplutko !!



Czarne bociany - uposledzone , ktore mieszkaja w stanicy maja trzy jajeczka. Sa odizolowane i nikt ich nie niepokoi.
Pan Libor zajrzal do nich po 14 dniach.
Bocianki przyzwyczaily sie do siebie !!
Na razie sa trzy jajeczka. Moze bedziew wiecej???

https://www.facebook.com/...296003858/?t=12
 
 
Naka 
Naka


Dołączyła: 26 Cze 2012
Posty: 19604
Skąd: Płock
Wysłany: Nie 05 Maj, 19 08:04    

5 maj

Labedzia para nie bedzie miala pisklaczkow !! nie ma tez juz jajeczka !!
Ona przestala wysiadywac jak zobaczyla innego labedzie na jeziorku !

Wyjasnienie p.Libora !!

Łabędź w końcu przyniósł tylko jedno jajko i nie usiadł na nim, gniazdowanie się skończyło. Powód był bardzo prosty -
na stawie jest jeszcze jedna dzika para łabędzi, a samiec z dzikiej pary bardziej lubi naszego łabędzia.
Dlatego, gdy tylko popłynął po stawie, natychmiast wyłoniła się z gniazda i przestała wytrzymywać.

Honzik i Maruszka !


maruszka sie podniosla. i ustapila miejsce Honzikowi.
Wydaje mi sie ze lepiej chodzi..
Honzik przejal opieka. Zrobil zrzut jedzonka maluskiemu pisklaczkowi.



Wylecial mu jakis kawal miesa lub rybki i to jeszcze kilometr od maluszka !

Ale maly dotarl do tego pakietu. Zaczal skubac. Zjadl tyle ile mu sie udalo.
Potem Honzik zabral to i odrzucil wyzej gniazda.

Maluski jest jakis taki niedozywiony. Niemrawy - a przeciez wyklul sie 26 kwietnia - jest to jego 9 dzien zycia !! Jest bardzo maly !!
Prawdopodobnie beda go dokarmiac ???



Honzik mu daje za wielkie kawalki. maluszek wcale sie nie najadl i zostalal zakryty. Szyjka cieniutka !!
 
 
Naka 
Naka


Dołączyła: 26 Cze 2012
Posty: 19604
Skąd: Płock
Wysłany: Pią 10 Maj, 19 08:38    

10 maj

Otwieram przekaz a w dolku nie ma malutkiego pisklaczka !!
Honzik tylko poprawia cos w dolku !!



Co sie okazalo !! maly bocianek ma uraz stawu kolanowego.. Jest to wada wrodzona.

Maluch wciaz sie przewracal i nie mogl stanac na nozki. Jest pod opieka kliniki !

Okazalo sie - wpis p.Libora z 9.05. :Młody bocian doznał urazu stawu kolanowego z niewielką szansą na wyleczenie, prawdopodobnie wadą wrodzoną, patrz, jutro znów trafia do kliniki weterynaryjnej.

Ostatnie fotki maluszka :



Filmik Iiriny z 7 maja:


Widac jak maluszek ma problem ze staniem.

https://www.youtube.com/watch?v=GJArnpncvgg

godz. 17.50

Maluszek juz w gniezdzie !! Wrocil z kliniki.



Wypowiedz p.Libora :

Cześć, nie mam dobrych wiadomości. Mały staw bocianowy jest trwale zdeformowany, prawdopodobnie dysfunkcyjny, i to od urodzenia. Prognoza nie jest dobra, ale zobaczymy. Ale pozwólcie mi wziąć jedną uwagę - w okresie gniazdowania nasze bociany wyhodowały ponad 50 szczeniąt. Tylko jedno młode złamało nogę na drutach podczas pierwszego lotu wokół stacji i musiało zostać zabite później. Wszystkie pozostałe, mimo że jakoś poruszyliśmy niektóre z najmłodszych podczas wyklucia, zostały zachowane do czasu wyjazdu z Makowa. Nie znamy ich innych losów, ale wierzymy, że przynajmniej niektóre z nich gniazdują gdzieś w Europie. Więc kiedy w zeszłym roku i prawdopodobnie w tym roku nie ma się dobrze, musimy spojrzeć wstecz - i wierzymy, że może następnym razem będzie lepiej.
 
 
Naka 
Naka


Dołączyła: 26 Cze 2012
Posty: 19604
Skąd: Płock
Wysłany: Pon 13 Maj, 19 12:23    

13 maj

Maluszek Honzika i Maruszki ma sie dobrze !! Przechodzi rehabilitacje.
Wygrzewa sie na sloneczku a rodzice dbaja o niego.

 
 
Naka 
Naka


Dołączyła: 26 Cze 2012
Posty: 19604
Skąd: Płock
Wysłany: Pią 17 Maj, 19 15:43    

17 maj

Jajeczka zostaly usuniete a gniazda Maruszki i Honzika !!

Zostal tylko maly pisklaczek !

https://www.youtube.com/watch?v=olbQiY5-rbM

Honzik w stanicy jest od 2003 roku. a Maruszka od 2011 roku. Maruszka miala wtedy 5-6 lat.

 
 
Naka 
Naka


Dołączyła: 26 Cze 2012
Posty: 19604
Skąd: Płock
Wysłany: Sob 18 Maj, 19 08:52    

18 maja

Wczoraj nastapila podmiana pisklaczkow na gniezdzie !! Starszy i jedyny maluch Honzika i Maruszki jest zabierany codziennie do kliniki weterynaryjnej na rehabilitacje
Jego stan nogi jest niezadawalajacy.

Natomiast do gniazda Maruszki i Honzika trafily dwa male pisklaczki z miejscowosci Cehnice.

Jak widzimy na filmiku Maruszka nie miala problemu z zamiana !

https://www.youtube.com/watch?v=IsrEgUwPyIA

Wiecej na FC :

https://www.facebook.com/groups/109800766152113/

Wypowiedz p.Libora :

libor, mak 17.5. 2019 (15:50:19)
Dziś stawiamy dwie młode bociany z Cehnice pod nasze bociany i mamy do czynienia z naszym dzieckiem klinice od Kralupy, zobaczymy, ale rokowanie jest słaba


Malego bocianka prawdopodobnie czeka proteza.

A tu artykul o bocianki z proteza :

https://www.idnes.cz/olom...mouc-zpravy_meb

Maluszki sa przykryte .Wymagaja ciepelka !



No i cala trojeczka w komplecie !! Dostaly jedzonko od Honzika !

Urocze !!!



https://www.makov.cz/webkamera.html

Godz. 15.40

W Makovie juz trzy adopciaki !! . To jest rodzenstwo !

Dziecko Maruszki jest na rehabilitacji ! A od srody zotanie juz w klinice w Kralupy.



Filmik o trzech maluchach !!

https://www.youtube.com/watch?v=nRhYCoXSHo0

I opieka Honzika nad trojka adopciakow !

 
 
Naka 
Naka


Dołączyła: 26 Cze 2012
Posty: 19604
Skąd: Płock
Wysłany: Pon 20 Maj, 19 11:06    

20 maj

Znowu zmiany w gniezdzie Maruszki i Honzika.

Dolaczlk czwarty adopciak !! najmlodszy z rodzenstwa. Dwa najmlodsze mialy problem z dotarciem do jedzonka .
Starszaki wszystko zabieraly !!
Teraz zostaly tylko dwa najmlodsze piskalczki.

Jak przybiora na wadze to prawdobodobie wroca starszaki !!



Najmlodszy adopciak tuz po wykluciu !

https://www.facebook.com/...UwNDcwMzcyNTk2/

A tak zabierano jajeczka z gniazda smiertelnie zranionego bociana !

https://www.ahaonline.cz/...tMliEVMs2WIQe9I

godz. 15.00

Teraz widze trzy naluszki ??
I nie ma zadnej informacji !



Jest maluszek i dwa wieksze pisklaczki - i te wieksze opieraja sie na malutkim.
On nie moze sie wygramolic !! Honzik troche dziobem wyprostowal starsze piskalki i zakryl cala trojke.
 
 
belcia 


Dołączyła: 15 Kwi 2007
Posty: 5259
Skąd: Łódż

Wysłany: Pon 20 Maj, 19 19:01    

Dzięki Naka za informacje. Przykre to jest jak piskleta tracą rodzica(ów) :-(
 
 
Naka 
Naka


Dołączyła: 26 Cze 2012
Posty: 19604
Skąd: Płock
Wysłany: Śro 22 Maj, 19 06:53    

22 maj

Vodnan
- bocian podroznik prawdopodobnie nie zyje !!
A tymczasem w jego gniezdzie na kominie pieknie chowaja sie dwa maluszki !!
Byly trzy male ale jeden niestety nie przezyl !



Autor : Martin Kulhavy
https://www.facebook.com/...97D02&tn-str=*F

Wedrowki Vodnana :

http://www.bociany.edu.pl...p=161977#161977
 
 
Naka 
Naka


Dołączyła: 26 Cze 2012
Posty: 19604
Skąd: Płock
Wysłany: Pią 24 Maj, 19 12:43    

24 maj

Vodnan !!

Wspomnienie o Vadnanie !

Filmik zrobiony przez Viki z makovskiego Forum.

https://www.youtube.com/watch?v=SP1HGVQqG2o

Vodnan przybyl do makovskiej stanicy ew 2014 r. Nie wiadomo w jakim byl wieku . Wiek jest bardzo ciezko okreslic.

Jeszcze nie jest znana przyczyna smierci Vodnana. Mozlive ze Vodnannowi odnowila sie kontuzja skrzydel. Vodnan bardzo wolno sie posuwal na przod. Lecial do domu do ludzi po pomoc.
Ale mozliwe tez jest, ze zostal zaatakowane przez jakies dzikie zwierze .
Dopuszca sie tez mozliwosc naturalnej smierci.

Vodnan nie zostal jeszcze odnaleziony.


gpdz. 13.05.

Makov !!


A w tym czasie w gniezdzie malych pisklaczkow proba sil !

Komu dostanie sie kurczak !!



I kto zjadl kurczaka ??

Zdjęcia
 
 
Naka 
Naka


Dołączyła: 26 Cze 2012
Posty: 19604
Skąd: Płock
Wysłany: Sob 25 Maj, 19 12:57    

25 maj

Male bocianki adoptowane przez Maruszkie i Hponzika maja sie dobrze. Im nic nie zagraza.



Natomiast maly bocianek, ktory ostatnio przebywal u weteryniarza w klinice zostal uspiony.
Jego kontuzja byla nie do wyleczenia . To jakas wada genetyczna. Bocianek mial na imie Otik.
Zegnaj maly bocianku !!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Forum jest integralną częścią projektu "Bociany Integrują".

Administratorzy nie ponoszą odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników.