BOCIANY INTEGRUJĄ


Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: myewa
Pią 17 Maj, 19 00:01
16.05.2019
Autor Wiadomość
belcia 


Dołączyła: 15 Kwi 2007
Posty: 5293
Skąd: Łódż
Wysłany: Czw 16 Maj, 19 12:48    

To jest naprawdę jakiś cud!!! Patrzę na telefonie teraz. Była zmiana przyleciał Czantorka i zrzuciła dzdzownic ki za małym a on odwrócił się i jadł. Nie mogę jeszcze w to uwierzyć. Miałam cicha nadzieję że może jedno przeżyje. Może jakoś będzie.
Ostatnio zmieniony przez belcia Czw 16 Maj, 19 12:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Ann 


Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 11205
Skąd: Niemcy (Hessen)
Wysłany: Czw 16 Maj, 19 12:48    

cofnelam szybko przekaz ,maluch jadl :!: :!: :!:
_________________
KOCHAJCIE ZWIERZĘTA
 
 
belcia 


Dołączyła: 15 Kwi 2007
Posty: 5293
Skąd: Łódż
Wysłany: Czw 16 Maj, 19 12:49    

No jadł jadł Ann cud normalnie!
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37192
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 16 Maj, 19 12:50    

To jest cud.
Beskidek na tyle wygrzał starszaka, że ten odzyskał siły.

Czantorka go nakarmiła. Pięknie się najadł.
12:36

Teraz usiadła na nim.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
Ostatnio zmieniony przez myewa Czw 16 Maj, 19 12:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
belcia 


Dołączyła: 15 Kwi 2007
Posty: 5293
Skąd: Łódż
Wysłany: Czw 16 Maj, 19 12:51    

Zjadł i teraz Czantorka na nim siedzi. A ja się popłakałam i trzęsie mnie z emocji. Nadzieja wraca
Ostatnio zmieniony przez belcia Czw 16 Maj, 19 12:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Ann 


Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 11205
Skąd: Niemcy (Hessen)
Wysłany: Czw 16 Maj, 19 12:52    

Belciu przypomnialo mi sie jaki kiedys zle bardzo bylo z maluchami w jednym wegierskim bodajze gniezdzie , juz wszyscy pisali ze nie zyja i jakims cudem dwa przezyly o ile dobrze pamietam i daly rade !

serce placze mimo wszystko ,zal czworeczki
_________________
KOCHAJCIE ZWIERZĘTA
 
 
belcia 


Dołączyła: 15 Kwi 2007
Posty: 5293
Skąd: Łódż
Wysłany: Czw 16 Maj, 19 12:55    

Tak jest żal i złość ale serce ucieszył że może życie wraca chociaż do tego jednego. Wygrał się trochę najważniejsze że miał teraz siłę zjeść i znowu jest grzany. Mam nadzieję że jak wróci Beskidek pisklaczek na tyle się wzmocni że Beskidek też go nakarmić i będzie grzal
 
 
Ann 


Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 11205
Skąd: Niemcy (Hessen)
Wysłany: Czw 16 Maj, 19 12:56    

niech jeszcze wyjrzy sloneczko :!: i oby juz nie padalo ! to jest szansa ze maluch przezyje :-D
_________________
KOCHAJCIE ZWIERZĘTA
 
 
belcia 


Dołączyła: 15 Kwi 2007
Posty: 5293
Skąd: Łódż
Wysłany: Czw 16 Maj, 19 13:03    

Pogoda się poprawia i jest już dzisiaj ciepłej ale słońce by się przydało. Padać nie powinno maja być burze w Polsce oby ominely Ustron
 
 
Ann 


Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 11205
Skąd: Niemcy (Hessen)
Wysłany: Czw 16 Maj, 19 13:06    

ja prosze administracje aby zmienila wpis ostatni na stronie głownej

jedno piskle zyje :!:
_________________
KOCHAJCIE ZWIERZĘTA
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37192
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 16 Maj, 19 13:08    

Powiadomiłam administrację. Zmieni jak będzie po pracy.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
 
 
 
belcia 


Dołączyła: 15 Kwi 2007
Posty: 5293
Skąd: Łódż
Wysłany: Czw 16 Maj, 19 13:26    

Patrzyłam z telefonu wtedy była godzina około 12:40-45 Ewa dokładnie pewnie potem ustali.
Ja teraz jestem na komputerze i cofnęłam przekaz do momentu jak Beskidek wstał.
Pisklaczek wtedy ozywił się ,siedział z główką do góry! To jest cudowne! :-) zobaczyć że żyje że walczy!
Pisklaczek ogrzał się pod Beskidkiem i mimo nie jedzenia od ponad doby walczy!
Za chwilę wróciła Czantorka.
Pisklaczek nadal siedzi walczy!
Czantorka zrzuciła pisklaczkowi kilka dźdźownic,mały jadł! :-D
Nie miałam juz nadziej przyznam.Ponieważ małe były bez jedzenia ponad dobę a na dodatek Beskidek odkrył je zrezygnowany około 6 rano. Piskleta wyziębiały się szybko.
Czwórka odeszła a ten jeden jeszcze walczył choć już patrząc na niego myśleliśmy ze odchodzi.
Najważniejsze teraz to to że zjadł i jest grzany przez Czantorkę
Nabierze sił i
Oby Beskidek jak wróci dalej go karmił i wygrzewał może będzie dobrze,może uda się odchowac choć tego jednego.



Czantorka wróciła przed godx 13-tą i zrzuciła pokarm dla maluszka.
Poczatkowo z tyłu za jego plecami ,maluch odwrócił się i zjadł pare dźdźownic :-D

Ostatnio zmieniony przez belcia Czw 16 Maj, 19 13:36, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Ann 


Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 11205
Skąd: Niemcy (Hessen)
Wysłany: Czw 16 Maj, 19 13:32    

Jesli w Ustroniu nie bylo do tej pory cudu to wlasnie go ma :!: :-D :-D :-D :-D

Wrocil Ligocki i zrzucil maluchowi duzo jedzonka, a ten Cudak zajada az milo :-D


kto moze niech wstawi fotki ja nie moge niestety jestem na komputerze w pracy
_________________
KOCHAJCIE ZWIERZĘTA
 
 
myewa 


Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 37192
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 16 Maj, 19 13:41    

12:36 Czantorka zamieniła się z Beskidkiem, nakarmiła małego.
Potem go zakryła.

13:27 przyleciał Beskidek, zmienił Czantorkę.


Dał pisklakowi jeść. Mały zjadł dużo dżdżownic.


B zakrył pisklaka.
_________________
Koniku polny od niepoważnych wierszy naucz mnie od małego być mniejszym (J.Twardowski)
Ostatnio zmieniony przez myewa Czw 16 Maj, 19 23:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
belcia 


Dołączyła: 15 Kwi 2007
Posty: 5293
Skąd: Łódż
Wysłany: Czw 16 Maj, 19 13:44    

13:26

Wrócił Beskidek przywitał Czantorkę klekotem
Czantorka cały czas siedziała na małym do powrotu Beskidka



Czantorka ustapiła miejsca Beskidkowi jak wstała pisklaczek zaklekotał :!: nie do wiary :!: :-D
Beskidek nakarmił dźdźownicami maluszka,mały jadł z apetytem .Odzyska siły :!: :-D
Czantorka w tym czasie odleciała





Beskidek po nakarmieniu pisklaczka przykrył go od razu :-D


teraz jest 13:43 Beskidek grzeje jedyne ocalałe pisklę

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Forum jest integralną częścią projektu "Bociany Integrują".

Administratorzy nie ponoszą odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników.