BOCIANY INTEGRUJĄ


Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Bieliki amerykańskie z nad Mississippi (żyją w trójkę)
Autor Wiadomość
belcia 


Dołączyła: 15 Kwi 2007
Posty: 4258
Skąd: Łódż
Wysłany: Sob 01 Kwi, 17 13:07    

Film z ataku na gniazdo. Nadzieja walczy i przegrywa tę walkę :-( Do tej pory nie odnalazła się :cry:

https://www.facebook.com/...431599106875191

https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be

autor Stewards of the Upper Mississippi River Refuge

https://www.facebook.com/...643621402321758

https://www.youtube.com/watch?v=589ntMFv-wA

autor Lady Hawk

Dzisiaj jest o wile cieplej. Od razu zrobiło się przyjemniej i pisklęta wreszcie mogą poleżeć bez przykrycia

[url=https://naforum.zapodaj.net/ae5c678ab5aa.jpg.html]


Wrócił tato z rybką

 
 
belcia 


Dołączyła: 15 Kwi 2007
Posty: 4258
Skąd: Łódż
Wysłany: Nie 02 Kwi, 17 13:09    

Aktualizacja ze strony bielików
Przetłumaczyłam tekst na translatorze ale można wszystko przeczytać ze zrozumieniem
3/29/17

Na początku lutego Hope postawiła trzy jaja, ale tylko dwa wylęgły na początku marca. Trio wspólnie troszczyło się o dwaj młode pisklęta. Wieczorem 24 marca dwa pierwsze dorosłe łysy orły atakowały gniazdo. Kamera zarejestrowała atak trwający ponad godzinę i pokazał dwa dorosłe orły walczące na ziemi w rozpaczliwej walce. Kiedy walka zakończyła się, obaj orły zniknęły z kamery. Nadzieja nie wróciła do gniazda tej nocy i nadal nie była obecna w gnieździe rankiem 25 marca. Pracownicy Serwisu Ryb i Zwierząt w Stanach Zjednoczonych intensywnie przeszukiwali obszar pod orłem i sąsiednie tereny. Gniazdo znajduje się na wąskim, zalesionym półwyspie, w otoczeniu przepięknych rzek Missisipi. Poszukiwacze nie znajdowali oznak nadziei, ani piór na ziemi, gdzie nastąpiła walka. Valor 1 i Valor 2 zostały zakłócone przez wyszukiwarki i pozostały poza gniazdem podczas wyszukiwania i przez kilka godzin po opuszczeniu terenu przez wyszukiwarki. Wieczorem 26 marca dwa dorosłe łysy orły wykonały drugi atak na gniazdo. Valor 1 i Valor 2 odważnie bronili piskląt i uniemożliwiały złoczyńcom orły wejść do gniazda i nie zaobserwowano obrażeń. Późnym popołudniem 28 marca kolejny atak na gniazdo dokonał samotny orzeł. Valor 1 i Valor 2 ponownie odważnie bronili gniazda i ścigali atakującego w bitwie powietrznej, która ścigała atakującego.

Kontynuuje się agresywne oblężenie na gnieździe. Możemy spekulować tylko o przyczynach ataków, ale łysy orły walczą o tereny zagnieżdżone. Było jeszcze jedno łyse gniazdo orła leżące mniej niż pół mili na północ od gniazda trio, ale na początku marca padło to na drzewo. Prawdopodobnie para z tego gniazda atakuje z zamiarem przejęcia gniazda.

Będziemy nadal dostarczać aktualizacji, gdy wystąpią znaczące zdarzenia. Mamy nadzieję, że Hope otrzymała niewielkie kontuzje i ukrywa się, dopóki nie jest wystarczająco silna, aby wrócić do gniazda. Poszerzone wyszukiwania Hope zostały przeprowadzone bez powodzenia. Najważniejszym zadaniem jest upewnienie się, że obszar gniazda nie jest zakłócany przez ludzi, którzy zmuszą Valor 1 i Valor 2 do opuszczenia gniazda, co spowoduje, że pisklęta będą podatne na atak.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Parę minut po 6 rano u bieliczków. Jest jeszcze ciemno. Dzieci śpią,ojciec pilnuje.



Tatko nakarmił swoje pisklęta. Objedzone od razu się położyły .



Nie wiem czy to było nawoływanie czy podnosił alarm? Po chwili zjawił się drugi..



I jeden odleciał za moment
Pisklęta najedzone poszły pod kołderkę

 
 
belcia 


Dołączyła: 15 Kwi 2007
Posty: 4258
Skąd: Łódż
Wysłany: Pon 03 Kwi, 17 20:09    

Cały czas się zastanawiam co się dzieje z Nadzieję, czy żyje? :-(

Ojcowie dają sobie radę,karmią,okrywają gdy pada czy jest zimno. Ale brakuje Trio bardzo!


 
 
belcia 


Dołączyła: 15 Kwi 2007
Posty: 4258
Skąd: Łódż
Wysłany: Śro 05 Kwi, 17 13:26    

Wypluwka

https://www.facebook.com/...436308553070913

starszy ma 29 dni

młodszy 27 dni

Jest po 10 rano. Dzisiaj leje,ojciec okrywa jak może przed deszczem spore już pisklęta.

 
 
belcia 


Dołączyła: 15 Kwi 2007
Posty: 4258
Skąd: Łódż
Wysłany: Czw 06 Kwi, 17 14:27    

7;20 u bielików

Wieje dzisiaj,pisklęta leżą osłonięte za rodzicem.
Do gniazda wpada drugi ojciec w szponach ma budulec :-)
zostawia i ponownie odlatuje



jedno z młodych wygląda zza ojca :-)



Wyszło słoneczko i zrobiło się od razu przyjemniej :-D aż młodszy spioszek się uśpił :mrgreen:
Starszak wsuwa.



Spioszek się wyspał teraz zajada :-)

 
 
belcia 


Dołączyła: 15 Kwi 2007
Posty: 4258
Skąd: Łódż
Wysłany: Pią 07 Kwi, 17 14:05    

Kolejny atak na gniazdo Trio :arrow: https://www.youtube.com/w...U_U&app=desktop

Stewards of the Upper Mississippi River Refuge

Jeden z ojców stanął na wysokości zadania i obronił młode przed intruzem!

7 kwietnia
6;42 u bielików
Oboje ojcowie na posterunku. Dzieci śpią.



Dodatkowe informacje ze strony

Będziemy nadal dostarczać aktualizacji, gdy wystąpią znaczące zdarzenia. Mamy nadzieję, że Hope otrzymała niewielkie kontuzje i ukrywa się, dopóki nie jest wystarczająco silna, aby wrócić do gniazda. Poszerzone wyszukiwania Hope zostały przeprowadzone bez powodzenia. Najważniejszym zadaniem jest upewnienie się, że obszar gniazda nie jest zakłócany przez ludzi, którzy zmuszą Valor 1 i Valor 2 do opuszczenia gniazda, co spowoduje, że pisklęta będą podatne na atak.
 
 
belcia 


Dołączyła: 15 Kwi 2007
Posty: 4258
Skąd: Łódż
Wysłany: Śro 12 Kwi, 17 20:55    

Po kilkukrotnych atakach na gniazdo zawsze jest jeden z ojców z młodymi. O Nadziei nic nie wiadomo. :-(
Ojcowie bardzo dobrze opiekują się młodymi.

 
 
belcia 


Dołączyła: 15 Kwi 2007
Posty: 4258
Skąd: Łódż
Wysłany: Wto 25 Kwi, 17 21:33    

Ataki na gniazdo ustały. Obca para odpuściła w odbiciu gniazda. A młode ładnie rosną pod opieką dwóch ojców.
Nadziei bardzo brakuje. Brakuje widoku w gnieździe tej niepowtarzalnej trójki dorosłych bielików :-(

 
 
belcia 


Dołączyła: 15 Kwi 2007
Posty: 4258
Skąd: Łódż
Wysłany: Sob 29 Kwi, 17 16:03    

Ale rosna te bieliczki.
Przyleciał ojciec,pisklęta zadowolone myslały ze będzie śniadanie ale nic nie miał dla nich,zaraz odleciał
Widać w gdzieździe jeszcze jedno jajko fot.1



Jeden młody postanowił się na nim położyć :lol:

 
 
belcia 


Dołączyła: 15 Kwi 2007
Posty: 4258
Skąd: Łódż
Wysłany: Pon 01 Maj, 17 16:25    

Piękności :-D

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Ładowanie strony... proszę czekać!

Forum jest integralną częścią projektu "Bociany Integrują".

Administratorzy nie ponoszą odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników.